Dekret podpisany - Michaił Chodorkowski ułaskawiony. Były szef Jukosu wyszedł na wolność dzięki amnestii ogłoszonej przez prezydenta Władimira Putina.

Biznesmen jest w drodze do Berlina. Potwierdziła to oficjalnie niemiecka policja. 

Wcześniej rosyjskie władze więzienne oznajmiły, że Chodorkowski poprosił o dokumenty które umożliwiłyby mu opuszczenie kraju. Według oświadczenia służby więziennej (FSIN), udał się do samolotem do Niemiec, gdzie na leczeniu przebywa jego matka.

Podpisany dekret wchodzi w życie dzisiaj, a Chodorkowski opuścił już kolonię karną. Były biznesmen i szef koncernu Jukos, spędził tam blisko 10 lat. Prezydent Putin poparł jego wniosek o ułaskawienie.

Wczoraj długo spodziewaną decyzję o amnestii niektórych więźniów prezydent Rosji ogłosił na konferencji prasowej. Okazją stało się 20-lecie uchwalenia konstytucji Federacji Rosyjskiej. Matka Michaiła Chodorkowskiego wciąż nie dowierza. W rozmowie ze stacją Rossija-24, Marina Chodorkowska, podkreślała, że ciągle jeszcze próbuje ogarnąć docierające do niej pozytywne informacje. "To tak radosna wieść, że potrzeba czasu, by do człowieka dotarła. Do mnie jeszcze w pełni nie dotarła. Nie spodziewałam się tego. Wczoraj, gdy usłyszałam, że mój syn zostanie uwolniony, byłam po prostu w szoku" - mówiła matka Chodorkowskiego.

Okazją do ogłoszenia amnestii dla niektórych więźniów stało się 20-lecie uchwalenia konstytucji Federacji Rosyjskiej. Co ciekawe, Chodorkowski wolność odzyskał w Dniu Czekisty, czyli obchodzonego w Rosji święta pracowników organów bezpieczeństwa państwowego.

Chodorkowski odbywał karę 10 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności za domniemane przestępstwa gospodarcze. Tymczasem obrońcy praw człowieka twierdzili, że była to zemsta Kremla za próbę prowadzenia przez niegdyś najbogatszego Rosjanina niezależnej polityki. Według obserwatorów, ułaskawienie Chodorkowskiego jest próbą poprawy wizerunku Rosji przed zbliżającymi się zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi.

Ułaskawienie Michaiła Chodorkowskiego nie jest zaskoczeniem. Tak wczorajszą decyzję prezydenta Władimira Putina skomentował w PR24 były ambasador Polski w Rosji Stanisław Ciosek. Jego zdaniem, Chodorkowski w więzieniu nie był już potrzebny Putinowi, bo prezydent osiągnął już swój cel, jakim było odsunięcie od władzy oligarchów, a przede wszystkim zastraszenie ich.

Stanisław Ciosek dodał, że decyzja o ułaskawieniu biznesmena to też element budowania nowego obrazu Rosji jako państwa. "Przed nami igrzyska olimpijskie w Soczi. Putin chce pokazać Rosję jako kraj bez więźniów politycznych. To dobry znak" - zaznaczył.

Zdaniem byłego ambasadora Polski w Rosji Chodorkowski nie będzie już stanowił zagrożenia dla Putina. "Nie wykluczam jednak, że w jakiś sposób będzie wspierał politykę aktualnych władz, które chcą budować silne państwo" - podkreślił.