"Kamila stopniowo dawała znaki, kontaktowała się z nami, rozpoczynając od podawania ręki, kończąc na rozumieniu całego otoczenia, świadoma tego, co się wokół niej dzieje" - opowiada mama Kamili. 

Do wypadku, w którym ucierpiała Kamila, doszło 5 lipca. Dziewczynka doznała ciężkiego urazu mózgu po tym, jak została potrącona przez motocyklistę. Najpierw trafiła do szpitala przy ulicy Niekłańskiej w Warszawie. Przeszła tam skomplikowaną operację głowy i przez dziesięć dni przebywała na oddziale intensywnej terapii. Trafiła na oddział neurochirurgiczny bez żadnych reakcji, jedynie delikatnie uchylała jedno oko. Dzięki pomocy lekarzy z tamtego szpitala 22 sierpnia trafiła do kliniki Budzik. 

Klinikę otwarto w warszawskim Międzylesiu w grudniu ubiegłego roku, a od lipca przyjmuje ona pacjentów. Do pierwszego wybudzenia doszło 13 września.