Statek został we wrześniu ściągnięty ze skał i spionizowany za pomocą specjalnych pływaków. Następnie miał być zbudowany specjalny system podpór, który pomoże w odholowaniu wraku do portu. Najprawdopodobniej nie będzie to pobliskie Piombino, które nie może przyjmować tak dużych jednostek. Inżynier Franco Porcellacchia wyraził przekonanie, iż operacja zakończy się powodzeniem. 

W styczniu 2012 roku "Costa Concordia" weszła na skały koło wyspy Giglio i zatonęła. Na pokładzie były 4 tysiące 229 osób, 32 zginęły. Akcja wydobycia i odholowania wraku jest największą tego typu operacją w dziejach, jeśli chodzi o jednostkę cywilną.