Sprawozdanie komisji trafi teraz na sesję plenarną, gdzie zagłosuje nad nim cały Parlament Europejski. Stanie się to prawdopodobnie jeszcze w listopadzie lub grudniu. Aby wspomniane przepisy weszły w życie, konieczne będzie jednak jeszcze uzyskanie porozumienia z państwami członkowskimi w ramach Rady UE.

Europosłanka Elżbieta Łukacijewska (PO) powiedziała we wtorek na konferencji prasowej w PE, że wynik głosowanie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom pasażerów kolei.

"Udało się przegłosować szereg rozwiązań, które sprawią, że podróż koleją stanie się znacznie dogodniejsza. Wprowadziliśmy pojęcie podróży łączonej, co oznacza, że za przesiadkę będzie odpowiadał przewoźnik. Uwzględniliśmy także dobre rozwiązania dla osób niepełnosprawnych, cyklistów i co najważniejsze podnieśliśmy progi odszkodowań, nawet do pełnej kwoty za 120 min. spóźnienia" - wskazała.

Na zmianach mają skorzystać niepełnosprawni. Prawo do przejazdu z osobą towarzyszącą lub psem zostanie rozszerzone na wszystkie typy pociągów. Na każdej stacji niepełnosprawny będzie mógł uzyskać pomoc od wyszkolonego personelu, bez konieczności planowania wyjazdu z dużym wyprzedzeniem.

Dzięki nowym regulacjom znacznie skrócić ma się czas, w którym osoba z niepełnosprawnością będzie musiała zawiadomić przewoźnika o tym, że chce skorzystać z jego usług. Do tej pory trzeba było to robić nawet w dwudniowym wyprzedzeniem, a dzięki nowym regulacjom ten czas ma skrócić się nawet do trzech godzin na mniejszych stacjach. Na dużych dworcach asysta - jak zakładają przyjęte przepisy - ma być dostępna non-stop.

"Planowanie podróży koleją dla osoby niepełnosprawnej to wyzwanie niczym wejście zimą na K2. Wiem coś o tym, bo jako osoba niepełnosprawna wielokrotnie miałem kłopoty na dworcach, szczególnie kiedy okazywało się, że pociąg lub peron nie jest dostępny. Mam nadzieję, że dzięki zaproponowanym przez nas rozwiązaniom niepełnosprawni będą mogli wreszcie z przyjemnością jeździć także pociągami" – powiedział na konferencji europoseł Marek Plura (PO). Za ewentualne uszkodzenia lub utratę używanego w podróży sprzętu wspomagającego niepełnosprawnych będzie odpowiadał przewoźnik.

Zgodnie z popartymi we wtorek przepisami w ciągu dwóch lat od daty ich wejścia w życie każdy nowy lub wyremontowany skład będzie musiał mieć osiem stojaków na rowery i wyraźnie oddzieloną i oznakowaną strefę dla pasażerów.

Europoseł Kosma Złotowski (PiS) powiedział we wtorek PAP, że delegacja PiS w PE poparła w całości sprawozdanie komisji na temat praw i obowiązków pasażera, w tym prawo do odszkodowań, ułatwienia i warunki pomocy dla pasażerów niepełnosprawnych, możliwość przewożenia rowerów, a także możliwość nabycia wspólnego biletu.

"W głosowaniu dążyliśmy przede wszystkim do zagwarantowania maksymalnej równowagi między z jednej strony wzmocnieniem praw pasażerów w ruchu kolejowym, a z drugiej ograniczeniem obciążeń dla przedsiębiorstw kolejowych. Bardzo zależało nam również na utrzymaniu stabilności prawnej i utrzymaniu możliwości przyznawania wyłączeń z zakresu rozporządzenia do 2024 r., tak aby zapewnić kolejom ciągłość planów inwestycyjnych - wskazał Złotowski. - Musimy pamiętać, iż nieracjonalne podnoszenie wymogów przy braku adekwatnego wsparcia finansowego prowadzić może np. do zmniejszenia liczby pociągów, na czym ucierpi w konsekwencji pasażer".

Złotowski wyjaśnił, że nowe przepisy wprowadzają tzw. klauzulę siły wyższej, jaka dotyczy innych środków transportu. "Uważamy jednak, że w sytuacji wystąpienia zdarzenia, którego nie można było przewidzieć, jakim np. jest katastrofa naturalna, obowiązki przewoźnika nie powinny być takie same jak w momencie, gdy przerwa w podroży czy opóźnienie jest winą operatora" - powiedział.

Europoseł PiS wskazał też, że jeśli chodzi o rowery, to przyjęte rozwiązania wymagają ogromnych nakładów finansowych oraz modernizacji istniejącego taboru. Takie zmiany - jak mówił - wprowadzone zostałyby kosztem miejsc w wagonach, a operatorzy nie będą mogli ograniczyć lub odmówić przewozu rowerów ze względu np. na bezpieczeństwo przejazdu innych pasażerów.

"Dzisiejsze głosowanie pokazało, że większość grup politycznych popiera te przepisy. Wszyscy w końcu podróżujemy koleją i chcemy, aby nasze prawa jako pasażerów były chronione w sytuacji opóźnienia lub odwołania pociągu. Oczywiście pojawią się na pewno poprawki, ale nie sądzę, że przyjęty dzisiaj tekst znacząco się zmieni" - podsumował Złotowski.

Zdaniem Róży Thun (PO) nowe przepisy to "prawdziwa kolejowa rewolucja". "Obejmą wszystkie rodzaje przewozów pasażerskich. Niezależnie od tego, czy pojedziemy podmiejską kolejką do pracy i szkoły, czy też wybieramy się w daleką podróż na wakacje, na przykład z rowerem" – powiedziała na konferencji prasowej po głosowaniu europosłanka.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)