statystyki

PiS wpadł w populistyczną pułapkę: Trwa paraliż polskiej polityki migracyjnej

autor: Marek Tejchman17.08.2018, 11:36
Przedsiębiorcy budowlani wyrywają sobie namiary na legendarnie efektywne brygady Nepalczyków, krążące po Polsce.

Przedsiębiorcy budowlani wyrywają sobie namiary na legendarnie efektywne brygady Nepalczyków, krążące po Polsce.źródło: ShutterStock

rządzący wpadli w populistyczną pułapkę, którą sami na siebie zastawili. rasistowska, wymierzona w uchodźców nagonka z 2015 r. przynosi teraz gorzkie owoce – paraliżuje plany prowadzenia racjonalnej polityki migracyjnej

N asi wyborcy tego nie zaakceptują. A narodowcy tylko czekają na to, aż się podłożymy. Musimy ściągnąć do Polski więcej migrantów, bo tego potrzebuje rynek pracy i o to proszą przedsiębiorcy, ale nie możemy tego zrobić z powodów politycznych – takie i podobne słowa padają coraz częściej w nieoficjalnych rozmowach z przedstawicielami rządu Prawa i Sprawiedliwości. Wpisują się one w walkę kierownictwa PiS o to, żeby na prawo od Zjednoczonej Prawicy (ZP) nie wyrósł ruch polityczny, który stanie się konkurentem podbierającym PiS-owi głosy. O tym, jak żywotny jest to problem, pisał na naszych łamach Piotr Zaremba, nawiązując do deklaracji prezydenta Dudy o możliwym wecie ordynacji do europarlamentu (wczoraj prezydent zawetował tę ustawę). W tym kontekście przywoływana jest historia LPR, która wyrosła na samodzielny byt polityczny właśnie dzięki eurowyborom, by następnie swym istnieniem osłabiać PiS w Sejmie.

O realności tego zagrożenia przekonuje scenariusz węgierski. Najpoważniejsza konkurencja dla władzy Viktora Orbána pojawiła się nie z lewej, a prawej strony sceny politycznej – w związku z narodzinami radykalnie prawicowego w swoich początkach Jobbiku. W Polsce nieustannie wracają pytania o przyszłość Antoniego Macierewicza i kwestie relacji ze środowiskami Radia Maryja. Ich emancypacja pozbawiłaby PiS najbardziej prawicowej kotwicy.

F unkcjonowanie poza ZP ma swoje plusy, o czym przekonują się środowiska narodowców. Można bez ograniczeń stosować antyeuropejską retorykę i pozwalać sobie na mniej lub bardziej prorosyjskie gesty. Taka narracja nie daje, przynajmniej obecnie, szans na zdobycie władzy w Polsce, ale pozwala myśleć o zbudowaniu w miarę stabilnego poparcia i samodzielnego bytu politycznego. Dopóki radykalnie prawicowe środowiska są podzielone, a część z nich działa w ramach ZP, ten scenariusz się nie realizuje. Konieczność jednak utrzymywania tej grupy w obozie władzy ogranicza swobodę decyzji politycznej – w sprawach europejskich i migracji właśnie.

Temat zaczęły dostrzegać już prawicowe media. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na słowa, zazwyczaj bardzo dobrze poinformowanego, wiceprezesa Fratrii (wydawcy tygodnika „Sieci” i portalu wPolityce.pl) Michała Karnowskiego: jeżeli rząd i cały obóz konserwatywny stworzy wrażenie, że w tej sprawie lawiruje, że nie mówi prawdy, otwiera po cichu furtkę, to da to dużą premię środowiskom na prawo od PiS, w tym narodowcom. Karnowski przypomina, że polityka zamykania drzwi była jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych obozu Zjednoczonej Prawicy.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (4)

  • abcd(2018-08-17 10:12) Zgłoś naruszenie 43

    Państwo nie ma obowiązku organizowania rąk do pracy przedsiębiorcom, bowiem państwo nie jest na usługach firm, ale na usługach społeczeństwa. I państwo ma działać zgodnie z wolą społeczeństwa i jego interesem, a nie zgodnie z chwilowym(!) interesem firm, które za jakiś czas mogą dojść do wniosku, że mają nadmiar rąk do pracy. Jeśli firmy potrzebują pracowników, to niech przeniosą się tam, gdzie pracownicy są. Metodę przywożenia pracowników na potrzeby firm już stosowano na Zachodzie ze skutkiem wiadomym.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kpiarz (2018-08-17 10:02) Zgłoś naruszenie 21

    Nie dajmy się zwariować. Co innego pracownicy z Ukrainy przybywający do Polski wraz z rodzinami a co innego tłumy ciapatych z piątką dzieci ukierunkowanych na socjal a nie na pracę. Wrzucanie tych absolutnie różnych problemów do jednego worka to totalne nieporozumienie i wichrzycielstwo.

    Odpowiedz
  • Ekonomista(2018-08-17 12:58) Zgłoś naruszenie 20

    Polityka imigracyjna Polski działa dobrze w tym zakresie, że przyciąga kulturowo zbliżonych Ukraińców i Białorusinów. Potworny problem to emigracja Polaków za granicę, ale czemu artykuł o tym nie mówi?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie