W środę po godz. 8 sędzia Małgorzata Gersdorf stawiła się w Sądzie Najwyższym. Zgodnie z nową ustawą o SN przechodzi ona w stan spoczynku z dniem 4 lipca, a p.o. pierwszego Prezesa - decyzją prezydenta Andrzeja Dudy - jest sędzia Józef Iwulski. We wtorek prof. Gersdorf oświadczyła, że jej status pierwszego Prezesa SN nie się zmienił.

Przemawiając do zebranych przed Sądem Najwyższym prof. Gersdorf podkreśliła, że swoją obecnością nie uprawia polityki, ale występuje w obronie porządku prawnego państwa. "Pragnę dać świadectwo prawdzie o istnieniu granicy między konstytucją a łamaniem konstytucji. Mam nadzieję, że ład prawny w Polsce zostanie przywrócony" - oświadczyła.

Prof. Gersdorf wyraziła nadzieję, że znajdzie potwierdzenie deklaracja wierności uroczyście podpisana w Trybunale Konstytucyjnym 25 stycznia 2007 r. przez m.in. Lecha Kaczyńskiego i Jarosława Kaczyńskiego. "W tym akcie nazwanym pro memoria sygnatariusze stwierdzili, że świadomi, iż dobre prawo i dobre obyczaje obowiązują tym mocniej, im wyższy urząd i godność przyszło komu piastować; są też konieczne dla prawidłowego rozwoju narodu. +Z satysfakcją potwierdzamy nasze przywiązanie do tradycji i demokratycznego państwa prawa, a także determinację w ich kultywowaniu. Mając na względzie ogromne znaczenie tych tradycji i tych zasad dla Polski oraz innych państw UE+" - przypomniała Gersdorf.

Wskazała też, że zmiany zachodzące obecnie w prawodawstwie świadczą o odrzuceniu tej tradycji. "Dlatego tak ważna jest konstytucja, która nie została zmieniona, i tak ważne są wartości i racje w konstytucji zapisane" - zaznaczyła.

"Proszę pamiętać, że wartości, cele, normy są stałe i jednolite, natomiast ludzie się zmieniają i mogą popełniać błędy. Dlatego wartości są najważniejsza i o nie musimy się ubiegać i domagać" - dodała Gersdorf.

Przed budynkiem SN zgromadziło się kilkaset osób. Uczestnicy trzymają flagi Polski i UE, tabliczki z napisem "Konstytucja" oraz transparenty m.in. "Łapy precz od Sądu Najwyższego". Przed wejściem do budynku Obywatele RP rozłożyli duży transparent z napisem "Zostańcie". Demonstranci krzyczą hasła: "Konstytucja" i "Wolne Sądy".

Demonstrujący przed SN po wypowiedzi prof. Gersdorf skandowali "dziękujemy" oraz odśpiewali hymn Polski. Wśród zgromadzonych byli m.in.: wicemarszałek Sejmu Bogdan Borusewicz, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, b. prezes TK prof. Andrzej Rzepliński, przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty, poseł PO Borys Budka i poseł PO Bartłomiej Arłukowicz.

Decyzją prezydenta Andrzeja Dudy sędzia Józef Iwulski, dotychczasowy prezes Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, zastąpi prof. Gersdorf i będzie pełnił obowiązki I Prezesa SN. Zmiana na tym urzędzie wynika z przepisów nowej ustawy o SN, która weszła w życie 3 kwietnia.

Prof. Gersdorf oświadczyła we wtorek wieczorem w Sejmie, że jej status I Prezesa SN nie się zmienił. Zaznaczyła, że - zgodnie z konstytucją - kadencja I Prezesa SN trwa 6 lat. Poinformowała, że desygnowała prezesa Izby Pracy Józef Iwulskiego do wykonywania obowiązków w czasie jej nieobecności, ponieważ zamierza iść na urlop.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym sędziowie ci od środy według ustawy przestają pełnić swe funkcje. Mogą oni dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

We wtorek w SN było 73 sędziów, spośród których 27 ukończyło 65. rok życia. Z kolei spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN złożyło dziewięciu sędziów. Natomiast w siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia.

Wniosku do prezydenta ws. dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN nie złożyła prof. Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia. "Konstytucja gwarantuje mi to stanowisko, bardzo zaszczytne, na sześć lat i nie widzę powodu, żebym miała zgłaszać się do władzy wykonawczej z prośbą, to w ogóle nie wchodzi w grę" - mówiła Gersdorf.