statystyki

Nasz kraj dostaje rykoszetem za spór z Brukselą o praworządność

autor: Magdalena Cedro26.06.2018, 07:14; Aktualizacja: 26.06.2018, 07:40
To właśnie polskie „nie” w polityce migracyjnej jest obok kwestii praworządności najczęstszym powodem żądań obcięcia środków z UE dla państw naszego regionu.

To właśnie polskie „nie” w polityce migracyjnej jest obok kwestii praworządności najczęstszym powodem żądań obcięcia środków z UE dla państw naszego regionu.źródło: ShutterStock

Konflikt z Komisją Europejską przekłada się na inne interesy Polski w Unii. Najbardziej wyraźnie widać to podczas rozmów o kolejnym wieloletnim budżecie UE.

To on był bezpośrednim powodem przygotowania przez Komisję Europejską projektu rozporządzenia dającego możliwość zakręcania kurka z euro dla danego kraju, jeśli nie przestrzega on zasad praworządności. Polska jest temu przeciwna, ale trwają negocjacje szczegółów tego rozwiązania. Także sam kształt projektu wieloletnich ram finansowych na lata 2021–2027 pokazuje, że słabsza pozycja Polski oznacza mniejszy budżet. To nie jedyne kwestie, w których widać, że pośrednio płacimy koszty konfliktu o praworządność.

Polska przegrała bój o dyrektywę o pracownikach delegowanych. W zeszłym tygodniu nowe regulacje zostały przyjęte w kształcie bardziej niekorzystnym dla naszych firm niż wynikało to z pierwotnych założeń. Zgodnie z przyjętym projektem pracownik wysyłany za granicę zostanie objęty prawem kraju przyjmującego już po roku (lub na wniosek pracodawcy po 1,5 roku), chociaż początkowo była mowa o dwóch latach. Po tym czasie będą mu przysługiwać pensja minimalna oraz świadczenia socjalne obowiązujące w miejscu pracy. Poza tym nowe regulacje będą obowiązywać od połowy 2020 r., a nie – jak początkowo zakładano – od 2022 r.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (6)

  • Nie rykoszetem ...(2018-06-26 07:41) Zgłoś naruszenie 85

    ... a obuchem powinna dostać pisowska władza za łamanie podstawowych praw człowieka i obywatela.

    Odpowiedz
  • ela(2018-06-26 08:12) Zgłoś naruszenie 511

    I to wszystko ,,dzięki ,, europarlamentarzystom PO,którzy biegali na donosy i błagali o ukaranie własnego kraju,czyli Polski i Polaków.Wstyd.

    Odpowiedz
  • fisher(2018-06-26 19:55) Zgłoś naruszenie 42

    jakim rykoszetem - to sluszne dzialanie, wymierzone bezposrednio w pisbolszewie i popierajaca ja tluszcze. widac miernoty pokroju budynia, wolfgangowej przybedy i pzprowskch zlogi prokuratorskie czy smierdzaca krycha jeszcze nie doczytaly jak dziala sadownictwo w UE, na jakie ustepstwa zgodzilismy sie przystepujac do UE Pani Timmermans, tak trzymac i nie odpuszczac bolszewikom

    Odpowiedz
  • krol(2018-06-26 20:06) Zgłoś naruszenie 22

    Nie wolno cofać się ni o krok,a donosicieli i zdrajców postawić przed polskim sądem i skazać na wiele lat za zdrade

    Odpowiedz
  • krol.(2018-06-26 20:07) Zgłoś naruszenie 22

    Nie wolno cofać się ni o krok,a donosicieli i zdrajców postawić przed polskim sądem i skazać na wiele lat za zdrade .

    Odpowiedz
  • starr(2018-06-27 05:18) Zgłoś naruszenie 01

    Brukselka o praworządności, to są dopiero jaja. Wystarczy spojrzeć na brukselską praworządność w kwestii sprowadzania tu nielegalnych emigrantów ekonomicznych. Bezprawie połąćzone z bezbrzeżną gIvpotą.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie