statystyki

Rumunia wybija zęby „państwu równoległemu”

autor: Zbigniew Parafianowicz14.06.2018, 08:12; Aktualizacja: 14.06.2018, 09:53
Rumunia, euro, flaga

„Stop nadużyciom w wymiarze sprawiedliwości”, „Chcemy sprawiedliwości, nie policji politycznej” – pod takimi hasłami od kilku dni manifestowali Rumuni w stołecznym Bukareszcie.źródło: ShutterStock

Senatul, izba wyższa parlamentu, przyjął wczoraj krytykowaną przez Zachód nowelizację kodeksu postępowania karnego. Najpewniej stanowisko straci również szefowa biura antykorupcyjnego

Organizowane w ostatnich dniach w Rumunii wielotysięczne marsze poparcia dla reformy wymiaru sprawiedliwości są odpowiedzią rządzącej Partii Socjaldemokratycznej (PSD) na krytykę ze strony Rady Europy i centroprawicowego prezydenta Klausa Iohannisa. PSD opracowało swój własny termin, za pomocą którego uzasadnia konieczność zmian w sądach i prokuraturze. W Polsce media sprzyjające Prawu i Sprawiedliwości korporację sędziowską opisują pojęciem „nadzwyczajnej kasty”. Rumuńscy postkomuniści sformułowali termin „państwo równoległe”. Ma być ono budowane przez instytucje wymiaru sprawiedliwości zajmujące się walką z korupcją i pełnić funkcję „policji politycznej”, która na zlecenie bliżej niezdefiniowanych sił rujnuje kariery elit PSD. Na celowniku partii znalazła się Krajowa Dyrekcja Antykorupcyjna (DNA) – instytucja łącząca uprawnienia prokuratury i służby specjalnej – oraz jej szefowa Laura Codruța Kövesi, która najpewniej straci stanowisko.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie