Szczyt G7 i doroczna rozmowa Władimira Putina z Rosjanami – w ostatnich dniach żaden Ukrainiec nie był tak często wymieniany w światowych mediach, jak Ołeh Sencow. Skazany przez Rosjan na 20 lat więzienia reżyser z Krymu od 14 maja prowadzi głodówkę, domagając się zwolnienia wszystkich ukraińskich więźniów politycznych. W zależności od przyjętej metodologii liczenia Moskwa więzi z przyczyn politycznych od 64 do 75 Ukraińców.

– Dzisiaj mija 24. dzień jego bezterminowego strajku głodowego, który ma zamiar kontynuować, dopóki nie zostanie spełnione jego żądanie. Dlatego chcę poprosić przywódców G7, by okazali wsparcie Ołehowi Sencowowi. Nasza solidarność może mu uratować życie – apelował w piątek szef Rady Europejskiej Donald Tusk podczas spotkania przywódców grupy w kanadyjskim Charlevoix. Ostatnie słowa Tuska nie są przesadą. Sencowowi podczas głodówki wypadły już dwa zęby, a mimo to nie zamierza jej przerywać. „Tylko zachodnia presja może go ocalić” – napisał na łamach „Washington Post” rosyjski opozycjonista Władimir Kara-Murza.

Także w polskim Sejmie czeka na rozpatrzenie uchwała wzywająca Kreml do zwolnienia „wszystkich obywateli Ukrainy przetrzymywanych z motywów politycznych w rosyjskich aresztach i więzieniach”. „Uwolnienia prześladowanych ze względów politycznych oczekują miliony przedstawicieli demokratycznego świata” – czytamy w projekcie przygotowanym z inicjatywy posła Platformy Obywatelskiej Marcina Święcickiego. Uchwała może zostać przyjęta w czwartek albo piątek.Z Sencowem solidaryzuje się część rosyjskiego środowiska artystycznego. Akcję na rzecz jego uwolnienia wsparli m.in. reżyser Andriej Zwiagincew, twórca takich filmów, jak „Lewiatan” i „Niemiłość”, oraz legenda rosyjskiego rocka Boris Griebienszczikow. W niedzielę analogiczny apel wygłosił ze sceny w Soczi Aleksiej Popogriebski, szef jury „Kinotawra”, najważniejszego rosyjskiego festiwalu filmowego. Na razie jednak wygląda na to, że rosyjski prezydent nie zamierza ani ułaskawić Sencowa, ani wymienić go na któregoś z więzionych przez Ukrainę Rosjan.

Wśród tych ostatnich wymieniany jest np. zatrzymany niedawno pod zarzutem zdrady państwa Kiriłł Wyszynski, szef kijowskiego biura podlegającej Kremlowi agencji prasowej RIA Nowosti, który według ukraińskiego kontrwywiadu organizował nad Dnieprem rosyjską kampanię propagandową. – Wyszynskiego aresztowali za jego działalność zawodową, wykonywanie funkcji dziennikarza. Co się zaś tyczy drugiego figuranta, pana Sencowa, on został zatrzymany nie za działalność dziennikarską, ale za przygotowanie aktu terrorystycznego, wybuchu, w którego efekcie mogli ucierpieć konkretni ludzie – przekonywał Władimir Putin. – To całkowicie różne rzeczy. Różne i nieporównywalne. Dlatego na razie o tym (o wymianie – red.) nie myśleliśmy – dodawał.

Z drugiej strony w sobotę Putin rozmawiał przez telefon z ukraińskim prezydentem Petrem Poroszenką. Rozmowa odbyła się z inicjatywy Kijowa, a jednym z jej tematów była właśnie wymiana więźniów. Ustalono na razie, że obie strony dopuszczą do nich pełnomocników ds. praw człowieka. Eksperci przypominają, że przed igrzyskami olimpijskimi w Soczi Putin ułaskawił opozycyjnego oligarchę Michaiła Chodorkowskiego. Podobny akt łaski w przededniu piłkarskich mistrzostw świata nie byłby więc niczym zaskakującym.Ołeh Sencow ma 41 lat. Urodził się w Symferopolu, stolicy ukraińskiego Krymu. Jego debiutancki film, zrealizowany w 2011 r. „Gamer”, wzbudził zainteresowanie światowych krytyków i był pokazany m.in. na festiwalu w Rotterdamie. Sencow nie ukrywał proukraińskich poglądów. Wziął aktywny udział w rewolucji godności 2013–2014, która obaliła prezydenta Wiktora Janukowycza. W maju 2014 r., tuż po aneksji Krymu przez Rosję, Sencow został zatrzymany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa. To, co potem zaszło, Amnesty International określiła mianem „praktyk rodem ze stalinowskich procesów pokazowych”.

– Wrzucili mnie do mikroautobusu. Zaczęło się ostre przesłuchanie – relacjonował Sencow. Według rosyjskiej bezpieki on i kilku prawosektorowców – członków nacjonalistycznej organizacji, która powstała podczas protestów w Kijowie i stała się głównym straszakiem rosyjskiej propagandy – mieli odpowiadać za próby podpalenia symferopolskich siedzib Rosyjskiej Wspólnoty Krymu i kremlowskiej partii Jedna Rosja. Mężczyźni mieli też planować wysadzenie pomnika Lenina w tym mieście. – Pytali, kogo znam spośród tych, kto zamierzał wysadzać pomniki. Zaczęli mnie bić nogami, rękoma i pałkami, na leżąco i siedząco. Kiedy odmówiłem zeznań, podduszali mnie za pomocą torebek foliowych – mówił Sencow na procesie w Rostowie nad Donem.

Do Sencowa, który nie przyznał się do winy, nie dopuszczono ukraińskiego konsula, motywując to tym, że jak wszystkim innym mieszkańców Krymu po jego aneksji automatycznie przyznano mu rosyjskie obywatelstwo. Niektórzy świadkowie oskarżenia wycofali przed sądem zeznania, skarżąc się, że FSB stosowała tortury. Prokuratura twierdziła, że sińce na ciele samego Sencowa nie są pamiątką po śledztwie, lecz… upodobaniach seksualnych reżysera. Wyrok 20 lat więzienia o zaostrzonym rygorze został zasądzony w sierpniu 2015 r. po miesięcznym procesie przed sądem wojskowym. Sencow odsiaduje go w łagrze w Łabytnangi na Syberii. Zimą średnia temperatura spada tam nocą do minus 28 st. Celsjusza, a rekordowo odnotowano nawet minus 53,7 st.

14 maja Sencow ogłosił głodówkę. Poinformował o niej w liście do swojego adwokata Dmitrija Dinziego. „Jedynym warunkiem jej powstrzymania jest zwolnienie wszystkich ukraińskich więźniów politycznych, którzy znajdują się na terenie Federacji Rosyjskiej. Razem i do końca! Chwała Ukrainie!” – pisał. Jak mówi, dla siebie wolności nie żąda. 31 maja z Sencowem za pomocą wideokomunikatora rozmawiała Ksienija Sobczak, niedawna kandydatka na prezydenta Rosji, z zawodu dziennikarka. Wykorzystała fakt, że jej matka Ludmiła Narusowa jest senatorem, a parlamentarzystom nie wolno odmówić łączności z więźniami.– Wygląda bardzo źle. Mocno schudł, zapadły mu się policzki, jest blady, ale zdecydowany. Ani na sekundę nie zwątpiłam, że jest gotów pójść na takie straszne samobójstwo – mówiła Sobczak w rozmowie z Radiem Swoboda.

Reżyser został przeniesiony do izolatki, a jego stan zdrowia na bieżąco monitorują lekarze, podając mu witaminy. Wieść o jego głodówce trafiła do innych rosyjskich łagrów. 31 maja do Sencowa dołączył Ołeksandr Kolczenko, który w tym samym procesie dostał 10 lat łagru. W czerwcu – Stanisław Kłych, skazany na 20 lat i miesiąc za domniemany udział w latach 90. w wojnie czeczeńskiej po stronie tamtejszych separatystów.

Największe problemy mają ukraińscy i krymskotatarscy aktywiści z Krymu. Po aneksji półwysep trafił pod wzmożoną kontrolę bezpieki. Szefem lokalnej FSB został generał Wiktor Pałagin, który wcześniej kierował jej strukturami w Baszkortostanie, republice z dużym odsetkiem ludności muzułmańskiej. Pałagin był znany z polowań na islamskich radykałów. Na Krymie zajął się zwłaszcza sympatykami legalnej na Ukrainie, ale zdelegalizowanej w Rosji partii Hizb at-Tahrir. Mimo że na Krymie nigdy nie dochodziło do zamachów terrorystycznych, w więzieniach i aresztach siedzi dziś 29 mieszkańców półwyspu, w większości narodowości krymskotatarskiej, podejrzewanych o przynależność do ugrupowania.

Do pewnego stopnia Ukraińcom udało się też umiędzynarodowić historię Romana Suszczenki. 4 czerwca korespondent państwowej agencji Ukrinform w Paryżu został skazany na 12 lat więzienia za rzekome szpiegostwo. Mężczyznę aresztowano, gdy przyjechał do Moskwy, by odwiedzić krewnego. Na ogromne problemy skarżą się też media na Krymie.

– Rosja od aneksji organizuje systematyczny nacisk na dziennikarzy, od miękkiego utrudniania dostępu do źródeł informacji po brutalne pobicia i wszczynanie spraw karnych – mówi DGP Jurij Łukanow, autor książki „Presuwalna maszyna. Jak Rosija znyszczuwała swobodu słowa w Krymu” (Maszyna nacisku. Jak Rosja niszczyła wolność słowa na Krymie).
– Celem jest uniemożliwienie przekazywania z półwyspu informacji o represjach przeciwko wszystkim niegodzącym się na aneksję i militaryzację Krymu – dodaje Łukanow. 

Z Sencowem solidaryzuje się część środowiska artystycznego Rosji