statystyki

G7: Donald najpierw pochwalił, a potem zganił

autor: Jakub Kapiszewski11.06.2018, 07:15; Aktualizacja: 11.06.2018, 08:26
Porozumienie w tej kwestii zostało osiągnięte, chociaż Chiny postrzegają Indie jako głównego konkurenta na kontynencie. SOW stał się również areną współpracy między Chinami a Rosją.

Porozumienie w tej kwestii zostało osiągnięte, chociaż Chiny postrzegają Indie jako głównego konkurenta na kontynencie. SOW stał się również areną współpracy między Chinami a Rosją.źródło: ShutterStock

Po szczycie G7 jedno jest pewne: pęknięcia między USA a resztą członków grupy najbardziej uprzemysłowionych krajów są coraz poważniejsze. I raczej szybko nie znikną.

Jeszcze w sobotę wydawało się, że spotkanie liderów najbardziej zaawansowanych gospodarek zakończy się umiarkowanym sukcesem. Z nielicznych przecieków z rozmów przywódców wynikało, że przebiegają one w otwartej i przyjacielskiej atmosferze. Delegacja USA zgodziła się na podpisanie wspólnego komunikatu – co wcześniej nie było pewne.

Świetnie, a nawet fatalnie

Podczas konferencji prasowej kończącej wizytę w kanadyjskim miasteczku La Malbaie Donald Trump (prezydent wylatywał kilka godzin przed oficjalnym zakończeniem szczytu na spotkanie z Kim Dzong Unem w Singapurze) doskonale ocenił relacje, jakie ma z pozostałymi członkami grupy. – Gdybym miał ocenić stosunki z liderami tych krajów, to na skali od 1 do 10 dałbym im 10. [...] Angela, Emmanuel i Justin. Mamy doskonałe relacje – mówił lokator Białego Domu.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie