statystyki

Demokraci bez pomysłu na Trumpa

autor: Bartłomiej Niedziński04.06.2018, 07:23; Aktualizacja: 04.06.2018, 07:36
Wiedzą, czego nie chcą, ale nie proponują wiele w zamian

Wiedzą, czego nie chcą, ale nie proponują wiele w zamianźródło: ShutterStock

Koncentrowanie kampanii na śledztwie i impeachmencie prezydenta to ryzyko, bo wzmacnia jego żelazny elektorat. A że w midterm elections frekwencja jest zazwyczaj niska, to on może zdecydować o wyniku

Jeszcze niedawno wyglądało na to, że w listopadowych wyborach do Kongresu niemal wszystkie atuty są po stronie Partii Demokratycznej. Bijący rekordy niepopularności republikański prezydent, wokół którego toczą się różne śledztwa. Do tego rekordowo duża liczba republikańskich kongresmenów i senatorów rezygnujących z walki o reelekcję oraz wyraźna przewaga sondażowa demokratów. Wreszcie trend historyczny, zgodnie z którym partia rządząca w Białym Domu zwykle słabo wypada w wyborach w połowie kadencji (midterm elections). Ale w miarę zbliżania się daty głosowania wynik staje się coraz bardziej otwartą sprawą.

W dużej mierze dzieje się tak za sprawą samych demokratów, którzy od czasu przegranej walki o prezydenturę mówią tylko o tym, czego nie chcą – czyli wszystkich aspektów polityki Donalda Trumpa. Mają natomiast problem ze zdefiniowaniem programu pozytywnego. Według portali wyciągających średnią ze wszystkich sondaży, jak RealClearPolitics.com czy FiveThirtyEight.com, demokraci mają obecnie przewagę 4–6 pkt proc. Ale w przypadku ordynacji większościowej takie proste preferencje partyjne nie odzwierciedlają w pełni sytuacji. Poza tym jeszcze na początku roku ich przewaga sięgała 12 pkt. Równocześnie notowania Trumpa odbiły się od dna i ustabilizowały na poziomie ok. 43 proc. Wprawdzie nadal więcej osób nie aprobuje działań prezydenta, ale nawet w historycznym ujęciu nie są to już wyniki katastrofalne.

Atakowanie prezydenta jest świętym prawem opozycji i trudno się dziwić, że demokraci to robią. Problem w tym, że robią to w sposób, który może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Demokraci skupiają się niemal wyłącznie na śledztwie w sprawie domniemanych prób wpływania przez Rosję na wynik wyborów, które prowadzi Robert Mueller, i ewentualnym impeachmencie prezydenta. Ale niewiele mówią o tym, co sami proponują. Niektórzy politycy Partii Demokratycznej dostrzegają ten problem. „Pozwólmy prezydentowi Trumpowi pobudzać jego wyborców, jak chce, podczas gdy demokraci powinni się skupić na gospodarce, rodzinie i powrocie do podstawowej przyzwoitości. A tymczasem wszyscy Amerykanie powinni wstrzymać się z werdyktem do czasu zakończenia śledztwa” – napisał kilka dni temu na łamach „New York Timesa” Adam Schiff, prominentny demokratyczny kongresmen z Kalifornii.


Pozostało jeszcze 44% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie