W środę na polecenie prokuratora funkcjonariusze łódzkiego wydziału Biura Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymali sześć osób. "Wśród zatrzymanych jest m.in. świadek koronny Jarosław Ł., ps. +Masa+, naczelnik Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi oraz urzędnik łódzkiej delegatury Urzędu Celno-Skarbowego. Sprawa dotyczy wyłudzeń kredytów bankowych, łapownictwa i powoływania się na wpływy" – poinformowała Prokuratura Krajowa w komunikacie prasowym.

Zbigniew Ziobro pytany na konferencji prasowej o zatrzymanie Jarosława S. "Masy" ocenił, że "to pokazuje, że prokuratura właściwie kontroluje działania instytucji świadka koronnego".

"To nie jest tak, że jeżeli ktoś jest świadkiem koronnym, to może liczyć na to, że będzie mu uchodzić płazem dopuszczanie się czynów, które stanowią złamanie prawa, zwłaszcza karnego" - podkreślił minister. Dodał, że "jeżeli są informacje wskazujące na popełnienie przestępstwa, to natychmiast podejmowane są działania".

Minister zwrócił uwagę, że "jeżeli prokuratorzy (...) zdecydowali się postawić zarzuty i świadkowi koronnemu, i bodaj przynajmniej jednemu z policjantów, to znaczy, że zebrali materiał dowodowy, który w wysokim stopniu uprawdopodabnia fakt popełnienia szeregu przestępstw".

Zauważył też, że "nie można traktować kogoś inaczej, bo jest świadkiem koronnym, albo był komendantem policji, prawo musi być stosowane". Zaznaczył jednocześnie, że nie przesądza o wyniku tej sprawy.

Zapytany, czy zatrzymanie i zarzuty nie podważają zeznań "Masy" jako świadka koronnego, Ziobro zaprzeczył; zwrócił uwagę, że "to są sprawy zupełnie nie wiążące się".

"Czasami źródłem cennych informacji w postępowaniach karnych są osoby, które dopuściły się poważnych przestępstw. Gdyby przyjąć, że osoba, która dopuszczała się przestępstw nie może być traktowana jako źródło wiarygodnych informacji, to musielibyśmy w ogóle zakwestionować wyjaśnienia oskarżonych, czy wcześniej podejrzanych, jako element postępowania dowodowego" - mówił szef MS.

Jak dodał, "może być tak, że ktoś składa cenne zeznania i przekazuje informacje, które są prawdziwe, a później też ulega pokusie, łamie prawo i z tego tytułu ponosi odpowiedzialność karną".

Według Ziobry "to, czy będą wnioski o zastosowanie środków zapobiegawczych i jakich", to "kwestia decyzji prokuratorów" zajmujących się tą sprawą.

Zatrzymani, wśród których jest "Masa", będą przesłuchiwani w lubelskim wydziale zamiejscowym Prokuratury Krajowej. Planowane jest ogłoszenie im zarzutów popełnienia wielu przestępstw. "Chodzi m.in. o wyłudzenia kredytów i pożyczek na łączną kwotę 668 515,51 zł w ośmiu bankach na terenie województwa łódzkiego i mazowieckiego" – podała prokuratura.

Zarzuty, jakie mają usłyszeć podejrzani, dotyczą także przestępstw do charakterze korupcyjnym, "czyli udzielania i przyjmowania korzyści majątkowych przez funkcjonariuszy publicznych w celu zapewnienia ich pomocy i przychylności w zakresie podejmowanych z urzędu lub z ich inicjatywy czynności służbowych". Prokuratura planuje też ogłosić zarzuty dotyczące powoływania się na wpływy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi i pośrednictwa "w załatwieniu sprawy naboru do służby w Policji", a także składania fałszywych zeznań.

Podstawą do zatrzymania i przedstawienia zarzutów sześciu podejrzanym stały się – według informacji PK – "materiały niejawne zgromadzone przez Wydział w Łodzi Biura Spraw Wewnętrznych Policji".

Śledztwo dotyczy oszustw dokonanych przez ustalonych sprawców, wręczenia i przyjmowania korzyści majątkowych przez funkcjonariuszy publicznych oraz składania przed organami procesowymi fałszywych zeznań. Materiały do tego postępowania zostały 22 listopada 2017 r. wyłączone z wielowątkowego śledztwa – prowadzonego od września 2015 r. - dotyczącego wielu przestępstw, w tym wymuszeń rozbójniczych i oszustw popełnianych na terenie całego kraju przez osoby biorące udział w zorganizowanej grupie przestępczej.