Przemawiając z balkonu bazyliki Świętego Piotra papież powiedział: "My, chrześcijanie, wierzymy i wiemy, że zmartwychwstanie Chrystusa jest prawdziwą nadzieją świata, tą która nie zawodzi".

Wyjaśnił, że jest to siła, która odnawia świat i "przynosi owoce także i dziś w bruzdach naszej historii, naznaczonej wieloma niesprawiedliwościami i przemocą".

"Przynosi owoce nadziei i godności tam, gdzie jest ubóstwo i wykluczenie, gdzie jest głód i brakuje pracy, pośród osób przesiedlonych i uchodźców – wiele razy odpychanych przez obecną kulturę odrzucenia - ofiarom przemytu narkotyków, handlu ludźmi oraz niewolnictwa naszych czasów" - dodał.

Papież zaapelował o owoce pokoju dla całego świata, poczynając - jak podkreślił - "od ukochanej i udręczonej Syrii, gdzie mieszkańcy są wyczerpani wojną, której końca nie widać".

"Niech w tę Wielkanoc światło zmartwychwstałego Chrystusa oświeci sumienia wszystkich przywódców politycznych i wojskowych, aby natychmiast położono kres trwającej eksterminacji, szanowano prawo humanitarne i zatroszczono się o ułatwienie dostępu do pomocy, której ci nasi bracia i siostry pilnie potrzebują, zapewniając jednocześnie odpowiednie warunki dla powrotu osób wysiedlonych" - wezwał.

Franciszek modlił się też o pojednanie w Ziemi Świętej i nawiązując do starć na granicy Izraela ze Strefą Gazy przypomniał, że również w tych dniach jest ona "raniona przez otwarte konflikty, które nie oszczędzają bezbronnych".

Apelował o pokój dla Jemenu i całego Bliskiego Wschodu, "aby dialog i wzajemny szacunek były ważniejsze od podziałów i przemocy".

"Oby nasi bracia w Chrystusie, którzy często cierpią z powodu przemocy i prześladowania, mogli być widocznymi świadkami zmartwychwstałego oraz zwycięstwa dobra nad złem" - mówił papież.

Modlił się o nadzieję dla mieszkańców Afryki, cierpiących z powodu głodu, konfliktów i terroryzmu. "Niech pokój Zmartwychwstałego uleczy rany w Sudanie Południowym i w udręczonej Demokratycznej Republice Konga: niech otworzy serca na dialog i wzajemne zrozumienie" - wzywał.

Prosił, by nie zapominać o dzieciach, ofiarach konfliktów, oraz "by nie zabrakło solidarności z ludźmi zmuszonymi do opuszczenia swojej ziemi i pozbawionymi minimum niezbędnego do życia".

Franciszek oświadczył: "Błagamy o owoce dialogu dla Półwyspu Koreańskiego, aby trwające obecnie rozmowy krzewiły zgodę i budowanie pokoju w tym regionie".

"Niech ci, którzy ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność, działają z mądrością i rozeznaniem, aby promować dobro narodu koreańskiego i budować relacje zaufania w łonie społeczności międzynarodowej" - dodał.

"Prosimy o owoce pokoju dla Ukrainy, aby umocniono działania na rzecz zgody oraz ułatwiono inicjatywy humanitarne, których potrzebuje ludność" - powiedział.

W swej modlitwie papież wymienił też naród Wenezueli i prosił, by "jak najszybciej wyjść z rozszarpującego go kryzysu politycznego i humanitarnego".

Przypomniał o losie dzieci na świecie, które z powodu wojen i głodu dorastają bez nadziei, pozbawione edukacji i opieki zdrowotnej, a także o osobach starszych, "odrzuconych przez egoistyczną mentalność".

"Modlimy się o owoce mądrości dla tych, którzy na całym świecie ponoszą odpowiedzialność polityczną, aby zawsze szanowali ludzką godność, z poświęceniem dokładali wszelkich starań w służbie dobru wspólnemu i zapewnili rozwój i bezpieczeństwo swoim obywatelom" - dodał.

Słowo "zmartwychwstanie" - podkreślił - "oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi".

Wszystkim papież złożył życzenia dobrych świąt wielkanocnych.

Na zakończenie spotkania udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi, czyli miastu i światu.

Papieskiej porannej mszy w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, zakończonej wielkanocnym orędziem, towarzyszyły nadzwyczaj zaostrzone środki bezpieczeństwa. Wprowadzono je z powodu zagrożenia terrorystycznego. Tysiące ludzi obecnych na placu Świętego Piotra poddano drobiazgowym kontrolom.