Senat RP w godzinach nocnych poparł tę nowelizację bez poprawek. Poroszenko oświadczył, że jest głęboko zaniepokojony tą decyzją. "Prawda historyczna wymaga otwartej rozmowy i dialogu, a nie zakazów" – napisał Poroszenko w przesłanym PAP komunikacie.

Jego tekst szef państwa umieścił także na Facebooku i Twitterze. "Oceny zawarte w tej decyzji są absolutnie nieobiektywne i kategorycznie nie do przyjęcia" – podkreślił.

"My (Polacy i Ukraińcy – PAP) pamiętamy w pierwszej kolejności o naszych wspólnych zwycięstwach i walce przeciwko totalitaryzmom. Żadna decyzja polityczna nie może zmienić prawdy historycznej" – zaznaczył ukraiński prezydent.

Oświadczył jednocześnie, że ustawa o IPN nie odpowiada zasadom partnerstwa strategicznego między Ukrainą i Polską. "Nawołuję Polskę do obiektywności i dialogu. Tylko razem zwyciężymy" – zaznaczył Poroszenko.

Senat bez poprawek poparł w czwartek przed godz. 2 w nocy ze środy na czwartek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką.

W ustawie znalazły się także przepisy, które mają umożliwić wszczynanie postępowań karnych za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów, także zbrodniom tych ukraińskich formacji, które kolaborowały z III Rzeszą Niemiecką.

W nowelizacji ustawy o IPN zapisano definicję takich zbrodni. Są to "czyny popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925-1950, polegające na stosowaniu przemocy, terroru lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności". Wskazano również, że taką zbrodnią był udział ukraińskich nacjonalistów w eksterminacji Żydów i popełnione przez nich ludobójstwo na obywatelach II RP na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Ustawa oprócz art. 1 pkt 4 oraz art. 3 miałaby wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)