Mnuchin powiedział kongresmenom we wtorek, że administracja prezydenta Donalda Trumpa planuje nałożenie nowych sankcji na Rosję w oparciu o opublikowaną w poniedziałek listę rosyjskich oligarchów i najwyższych rangą przedstawicieli władz - podaje nowojorska gazeta.

Mnuchin poinformował o tych zamiarach we wtorek, kiedy kilku kongresmenów skrytykowało administrację za to, że nie uruchomiła nowych sankcji na mocy przyjętej w lecie ub.r. ustawy o przeciwdziałaniu sankcjami wrogom Ameryki (Countering America's Adversaries Through Sanctions Act). Ustawa zmierzała do ukarania Rosji za ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w roku 2016. Kongresmani zarzucili administracji, że "nie poszła wystarczająco daleko, aby ukarać Moskwę" - podaje "WSJ".

W poniedziałek przed północą czasu lokalnego administracja USA opublikowała listę 114 rosyjskich polityków i 96 oligarchów, którzy zdaniem Waszyngtonu skorzystali na powiązaniach z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

- Intencją nie było nałożenie sankcji przez dostarczenie raportu zeszłej nocy - powiedział Mnuchin w Senackiej Komisji Bankowej. I zapowiedział, że "będą sankcje, które wynikają z tego raportu".

Jak podaje "WSJ", "urzędnicy administracji poinformowali Kongres, że opublikowanie w ubiegłym roku listy rosyjskich firm obronnych jest wystarczające, aby odstraszyć od umów na broń, na tyle, że nowe sankcje nie są konieczne". Po opublikowaniu w nocy "listy Putina" nie ogłoszono żadnych sankcji przeciwko żadnej z osób na niej figurujących - podkreśla gazeta.

Wysoki rangą przedstawiciel administracji powiedział, że nie ma żadnego ostatecznego terminu czy ustawowych warunków, aby ogłosić nowe sankcje - czytamy w "WSJ".

Minister Mnuchin odrzucił zarzuty o powolne wprowadzanie sankcji przeciwko Rosji, mówiąc że nowe restrykcje zostaną zarządzone w nadchodzących miesiącach, możliwe że nawet za miesiąc.