statystyki

Poinformował Niemców o Katyniu: Pamiętam wszystko. Po prostu [WYWIAD RIGAMONTI]

autor: Magdalena Rigamonti26.01.2018, 07:07; Aktualizacja: 26.01.2018, 11:11
Henryk Troszczyński jako pierwszy poinformował Niemców o odkryciu masowych grobów w Katyniu. Później służył w Armii Krajowej, brał udział w powstaniu warszawskim. Nakładem wydawnictwa Agora ukazała się jego biografia „Chłopak z Katynia” pióra Jerzego A. Wlazły

Henryk Troszczyński jako pierwszy poinformował Niemców o odkryciu masowych grobów w Katyniu. Później służył w Armii Krajowej, brał udział w powstaniu warszawskim. Nakładem wydawnictwa Agora ukazała się jego biografia „Chłopak z Katynia” pióra Jerzego A. Wlazłyźródło: Dziennik Gazeta Prawna

- Powiedziałem Niemcom o tych grobach w Katyniu, a oni przekazali to dowódcy. A potem już wiadomo – Berlin zrobił z tego wielką propagandę. W świat poszły informacje o zbrodni bolszewickiej. I o tym, że polscy robotnicy przymusowi dokonali tego odkrycia - mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti Henryk Troszczyński.

Henryk Troszczyński jako pierwszy poinformował Niemców o odkryciu masowych grobów w Katyniu. Później służył w Armii Krajowej, brał udział w powstaniu warszawskim. Nakładem wydawnictwa Agora ukazała się jego biografia „Chłopak z Katynia” pióra Jerzego A. Wlazły

Kiedy ostatnio był pan w Katyniu?

Tylko wtedy, w 1943 r. Później już nigdy. Musieliby mnie na tym wózku zawieźć. Ze mną już same kłopoty. Dwa lata temu złamałem kręgosłup. Ale tak, chciałbym tam pojechać. Nie boję się latać. Szesnaście razy leciałem, do krajów dawnego RWPG. Dwa razy byłem w Moskwie, dwa razy w Leningradzie. Pracowałem w teatrach, instalowałem urządzenia elektroakustyczne. I potem uczyłem Rosjan ich obsługi. Jak się dowiadywali, że jestem Polakiem, to mnie dotykali jak świętość. Dotykali wolności. Nigdy im nie powiedziałem o Katyniu. Nigdy też im nie mówiłem, jak „oswobodzili” Polskę. Na własnej skórze to oswobodzenie przeżyłem. Pamiętam, jak chcieli mnie rozstrzeliwać. I za Katyń, i za „oswobodzenie” czuję do Rosjan nienawiść. Tak, mam nienawiść do Ruskich. Wiosną 2010 r. dowiedziałem się, że prezydent Lech Kaczyński ma lecieć do Katynia, i też chciałem. Poszedłem do sekretarza generalnego Związku Kombatantów RP i opowiedziałem mu o Katyniu, o ekshumacjach, o tym, że Niemcom powiedzieliśmy o masowych grobach, on się zapalił do mojego pomysły, zaczął organizować. Ale już na szczęście było za późno na załatwienie dokumentów, wizy.

My byliśmy na ekshumacjach IV cmentarza katyńskiego w Bykowni w 2011 r.

To już pewnie tylko kości były?

Kości.

A mundury, a guziki?

Strzępy tylko.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie