statystyki

Odmieniona twarz noweli kodeksu wyborczego

autor: Artur Radwan, Tomasz Żółciak21.12.2017, 07:00; Aktualizacja: 21.12.2017, 08:18
Stanisław Karczewski, marszałek Senatu

Stanisław Karczewski, marszałek Senatuźródło: PAP
autor zdjęcia: Jacek Turczyk

Senackie połączone komisje rekomendują zmiany. Mogą być też ustępstwa w kwestiach wskazanych przez PKW, samorządowców i opozycję

Konieczność zmian w uchwalonej przez Sejm 14 grudnia 2017 r. ustawie o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych jest efektem pośpiechu. I tego, że posłowie PiS podczas drugiego czytania w Sejmie zdecydowali się na duże zmiany względem projektu. Uwzględniono wiele uwag szefa PKW, samorządowców i opozycji. W rezultacie uchwalone przepisy odsyłają do błędnych artykułów i nieistniejących paragrafów. – Przez te kilkaset poprawek doszło do demolki ustawy. A Sejmowe Biuro Legislacyjne nie miało czasu na ich uwzględnienie. Dlatego Izba Wyższa będzie musiała odesłać ustawę z poprawkami do Sejmu – mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.

Wśród zgłoszonych i rekomendowanych przez senackie komisje poprawek pojawił się nowy przepis, że kandydaci na stanowiska komisarzy, którymi mogą być osoby z wykształceniem wyższym prawniczym, będą musieli „dać rękojmię należytego pełnienia tej funkcji”. To odpowiedź na zarzuty, że komisarzami nie będą już sędziowie. – Ten przepis jest nieostry i niczego nie zmienia. Jest wiele podobnych, np. tych mówiących o urzędniku czy nauczycielu o nieposzlakowanej opinii – mówi prof. Jolanta Itrich-Drabarek, dyrektor Centrum Studiów Samorządu Terytorialnego i Rozwoju Lokalnego na UW. PiS chciał, by wyborami zajmowało się 400 komisarzy, ale ograniczono tę liczbę do 100.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • ZXCQ(2017-12-23 11:58) Zgłoś naruszenie 00

    Taki sposób głosowania to cwaniacki prymityw. Zmarnowane pieniądze! Czy oni swoje tytuły kupili od jakiegoś wikarego, lub może tylko od ministranta Ry-ka? W tak przeprowadzanych wyborach, głosując na partie, znów będziemy wybierać kukułcze jaja lub myślących inaczej.

    Odpowiedz
  • WKB(2017-12-22 19:19) Zgłoś naruszenie 00

    Ordynacja powinna być tylko większościowa, tylko w ten sposób istnieje możliwość wyeliminowania: „motylków”, głupców, oszustów, złodziei itp .

    Odpowiedz
  • WKB(2017-12-22 18:49) Zgłoś naruszenie 00

    Wybory będą dopiero transparentne, gdy siedząc we własnym fotelu, patrząc na ekran telewizora, będę widział listę kandydatów, i np. telefonem komórkowym będę mógł wybrać i zatwierdzić swój wybór, a na ekranie telewizora natychmiast będzie widać czy mój głos został natychmiast doliczony kandydatowi którego wybrałem.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie