Na briefingu prasowym minister poinformował, że miał możliwość "zapoznania się z najnowocześniejszymi systemami produkcji krajowej, które mogą się złożyć w przyszłości na system obrony bliskiego zasięgu Narew", w którym - jak podkreślił - planowany jest znaczny udział polskiej produkcji, podobnie jak i w innych systemach obrony powietrznej, także Patriot. Sam pocisk systemu Narew ma być wytwarzany na licencji.

"Jak mnie poinformowano, podczas tej prezentacji i podczas jej podsumowania, pierwsza wersja (systemu - PAP) może być dostarczona do sił zbrojnych nawet w ciągu 24 miesięcy" - powiedział Macierewicz. Zaznaczył, że we wstępnej wersji system będzie operacyjny, ale o mniejszych możliwościach, zwłaszcza pod względem integracji z innymi systemami.

"Gdyby tak się rzeczywiście zdarzyło, polskie siły zbrojne i przede wszystkim my, Polacy, nasze państwo, dysponowalibyśmy własnym systemem obrony krótkiego zasięgu już za dwa lata, czyli jeszcze przed wprowadzeniem albo równolegle z wprowadzeniem pierwszych baterii rakiet Patriot, co do których, jak państwo wiecie, kończymy właśnie negocjacje z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej" - dodał.

Zapewnił, że resort kładzie nacisk "na oparcie naszej obrony na polskich systemach, polskich zdolnościach i polskich zakładach". Jak dodał, wybór pocisku do systemu Narew "to oczywiście jest kwestia rozmów, ale głównie one są prowadzone ze stroną brytyjską".

Rafał Kowalczyk z PIT-Radwar, która w PGZ odpowiada za integrację systemów, jako możliwe polskie elementy Narwi wymienił stacje radiolokacyjne wczesnego wykrywania, które są na zaawansowanym etapie prac badawczo-rozwojowych, a na które mają się złożyć: radar P-18 PL, radar pasywny PCL, wielofunkcyjny radar kierowania ogniem Sajna, a także system dowodzenia.

Odnosząc się do zarzutu, że proponowana przez USA cena za zestawy Patriot przewyższa kwotę 30 mld zł, którą wcześniej podawał jako maksymalną, szef MON podkreślił, że 10,5 mld dolarów (blisko 38 mld zł), to maksymalna wartość uzbrojenia, na którego sprzedaż Polsce zgodził się Departament Stanu.

"Ta suma to górny pułap, Polska nie może kupić za więcej niż tam powiedziano, to nie jest cena tego zestawu. Cena będzie zależna, jakie zdolności, jakie technologie i w jakiej konfiguracji strona polska wybierze" - powiedział Macierewicz.

Podczas wizyty Macierewicza w jednostce, Inspektorat Uzbrojenia przekazał PGZ orzeczenie o zakończeniu badań kwalifikacyjnych interrogatora średniego zasięgu systemu swój-obcy Kwisa. Inspektorat zaprosił też PGZ do negocjacji w postępowaniu na dostawę trójwspółrzędnych radarów TRS-15N Odra.

"To bardzo ważna praca badawczo-rozwojowa i bardzo ważne wdrożenie, które będzie realizowane w polskim wojsku" - powiedział o interrogatorze prezes PGZ Błażej Wojnicz. Zapowiedział, że PGZ niezwłocznie przystąpi do negocjacji w sprawie radarów Odra, "bo jest to sprzęt, który jest w posiadaniu PGZ i jest potrzebny Wojsku Polskiemu".

Płk Mariusz Soczyński z IU wyraził nadzieję na szybkie negocjacje i wprowadzenie radarów.

System obrony powietrznej krótkiego Narew krótkiego zasięgu (ok. 25 km) ma być częścią wielowarstwowego systemu obrony powietrznej, na który złożą się także system bardzo krótkiego zasięgu Popraw/Piorun i system średniego zasięgu Wisła, tworzony - jak się zakłada - przez zestawy Patriot. W wieloletnim planie modernizacji technicznej był zakup 19 baterii systemu Narew.

3. Warszawska Brygada Rakietowa Obrony Powietrznej to jedyna tego rodzaju brygada w kraju. Tworzy ją sześć dywizjonów rakietowych i dywizjon zabezpieczenia - rozmieszczone od Trójmiasta po Śląsk. W trakcie pobytu w jednostce minister zapoznał się też z funkcjonowaniem systemu dowodzenia wojskami obrony przeciwlotniczej. Przedstawiono mu mobilne stanowisko dowodzenia wojsk rakietowych obrony powietrznej SAMOC, który m.in. umożliwia współdziałanie zestawów Newa-SC i Wega z zestawami NATO, np. Patriot.

autor: Jakub Borowski