Z badania przeprowadzonego w lipcu na zlecenie Amnesty International w ośmiu państwach w tym Polsce, wynika że jedna trzecia Polek przynajmniej raz w życiu została dotknięta cyberprzemocą.

Przemoc ta najczęściej polegała na "ogólnie przemocowym języku i komentarzach" (53 proc.) oraz komentarzach "seksistowskich lub mizoginistycznych" (40 proc.). Większość respondentek (78 proc.) po atakach cyberprzemocy czuła "bezradność i osamotnienie". Jak podaje AI, duża część kobiet doznała również "obniżenia samooceny i pewności siebie oraz poczucia izolacji".

Kobiety zapytano w badaniu m.in. o to czy cyberprzemoc jest w Polsce powszechna. 47 proc. Polek zgodziło się z tym stwierdzeniem, przy czym im młodsze kobiety, tym odsetek odpowiadających twierdząco był większy. 80 proc. Polek odpowiedziało, że cyberprzemoc jest dla nich krzywdząca. Z tym twierdzeniem nie zgodziło się jedynie 3 proc. respondentek.

"Internet może być przerażającym i toksycznym miejscem dla kobiet. Nie jest tajemnicą, że seksizm i przemoc są powszechne na portalach społecznościowych takich jak Facebook i Twitter. Przeprowadzone badania ukazują jednak jak destruktywne mogą być skutki cyberprzemocy dla kobiet, które są jej celem" – stwierdziła Weronika Rokicka, koordynatorka kampanii Amnesty International Polska.

Jak wynika z badania, najczęstszą reakcją Polek na cyberprzemoc jest zablokowanie użytkownika (47 proc.) oraz zgłoszenie administratorowi portalu, policji bądź innej instytucji (38 proc.).

"W połączeniu z wynikami dotyczącymi odczuwanych skutków cyberprzemocy pokazuje to, że użytkowniczki internetu czują się osamotnione w obliczu ataków i wybierają raczej blokowanie użytkownika, niż zgłaszanie sprawy. Cyberprzemoc jest traktowana jako prywatna sprawa, z którą sama kobieta musi sobie poradzić" - podało w komunikacie Amnesty International.

Badanie zostało przeprowadzone równolegle w Danii, Hiszpanii, Nowej Zelandii, Polsce, Szwecji, USA, Wielkiej Brytanii i we Włoszech.

Najmniej kobiet przyznało się do doświadczenia cyberprzemocy we Włoszech (16 proc.), najwięcej w USA (33 proc.). We wszystkich krajach objętych badaniem respondentki zwracały uwagę na seksistowski czy mizoginiczny charakter cyberprzemocy (46 proc. przypadków).

"Od 1/5 do 1/4 ankietowanych, które doświadczyły cyberprzemocy, przyznało, że grożono im również napaścią fizyczną lub seksualną. 26 proc. kobiet, które doświadczyły cyberprzemocy, wskazało jako formę przemocy udostępnienie ich prywatnych zdjęć lub informacji online bez zgody (tzw. doxing)" - podało Amnesty International.

Organizacja podkreśla duży wpływ cyberprzemocy na psychikę. Jak czytamy w komunikacie "61 proc. kobiet, które doświadczyły cyberprzemocy w badanych krajach powiedziała, że w wyniku cyberprzemocy ucierpiała ich pewność siebie i poczucie własnej wartości. 63 proc. przyznała, że miała zaburzenia snu, a 55 proc. doświadczała stresu, niepokoju lub napadów paniki".

Jak zaznacza AI, cyberprzemoc może ograniczać wolność słowa wśród kobiet. Z badania wynika bowiem, że "76 proc. kobiet, które doświadczyło cyberprzemocy zmieniło sposób korzystania z mediów społecznościowych. 32 proc. przyznało, że przestało wyrażać swoje opinie w niektórych kwestiach (...)".

Amnesty International podkreśla, że cyberprzemoc wymaga "zdecydowanej odpowiedzi ze strony rządów oraz firm, ale to właśnie tu dochodzi do poważnych zaniedbań"

Organizacja zaleca, by media społecznościowe umocniły swoje standardy dotyczące cyberprzemocy i ułatwiły użytkownikom "korzystanie z indywidualnych i prywatnych ustawień bezpieczeństwa, takich jak blokowanie, wyciszanie i filtrowanie treści". Wskazano również na konieczność szkolenia moderatorów w zakresie wykrywania cyberprzemocy. Jak podkreślono w komunikacie, takie działania pozwoliłyby chronić kobiety przed niektórymi negatywnymi doświadczeniami w internecie.

Badanie zostało przeprowadzone przez firmę IPSOS MORI drogą online, na reprezentatywnej grupie 500 użytkowniczek internetu w wieku 18-55 lat. Zostało wykonane w lipcu 2017 roku równolegle w ośmiu państwach.