statystyki

Ukrainiec Ukraińcowi nierówny. Do Polski przyjeżdżają nie tylko elity i inteligencja, ale i patologia

autor: Mira Suchodolska27.10.2017, 07:10; Aktualizacja: 27.10.2017, 09:25
Polska Ukraina

Różni ludzie z różnych bajek odmiennie odnajdują się w nowym dla siebie środowiskuźródło: ShutterStock

Polskie i ukraińskie dzieci bawią się tymi samymi zabawkami, oglądają te same bajki. Jak dorosną, nie będzie brakowało im tematów przy wspólnym piwie. Będą się śmiały z tych samych dowcipów – mówi Artem Zozulia.

Irenka, 28 lat, wstaje o świcie i biegnie na sprzątanie. Na szczęście w klubie fitness nie ma dużo roboty, tyle że podłogi trzeba pomyć, łazienki wypucować. Zanim zaczną się tam schodzić ludzie, sama może wziąć prysznic, żeby świeża i pachnąca stanąć w gotowości do roboty w McDonald’s. Haruje po 16 godzin dziennie. W tym czasie jej chłopak Wowa, 29 lat, inżynier, który ze świetnym wynikiem skończył Politechnikę Lwowską, idzie tyrać na budowę. Nie pracuje dłużej niż 10 godzin, więc to do jego obowiązków należą zakupy i gotowanie. Jak Irenka wróci z pracy, coś na szybko przełknie i wali się jak kłoda do łóżka. Kiedy ma wolny weekend, też najchętniej by z tego łóżka nie wychodziła, taka jest zmęczona. Na wyjścia, spotkania ze znajomymi, rozrywki nie ma ochoty ani siły. Oboje są jak dwa konie robocze u pługa: wiedzą, że muszą iść przed siebie, dopóki nie padną.

Jak długo? Jeszcze nie zdecydowali. Kiedy przyjeżdżali do Polski, mieli postanowienie, że zarobią, kupią auto, bo tu tańsze i lepsze niż na Ukrainie, odłożą trochę pieniędzy na przyszłość. Ale dzisiaj już coraz częściej rozmawiają o tym, żeby zostać tutaj na stałe. Bo jak człowiek pracuje, to zarobi. Nie trzeba dawać łapówek na prawo i lewo. Czyste ulice, przyjaźni ludzie. Nawet politycy, choć Polacy narzekają, wydają się mądrzejsi i bardziej cywilizowani. Po prostu: zachodnia Europa i cywilizacja.

Wowa z Irenką zamieszkali w hostelu w Bielsku-Białej: dwuosobowy pokój, 450 zł miesięcznie za głowę, czysto, spokojnie. Obok mieszka para z Połtawy: ona też robi w McDonald’s, a on spawa. Jako spawacz dobrze zarabia, ma też – podobnie jak Wowa – sporo wolnego czasu, więc tej jesieni łaził po lasach za grzybami. A jak brzydka pogoda – chodził do teatru. W kolejnym pokoju żyją kumple Waldek i Sasza. Najpierw robili na budowie, ale dostali pracę magazynierów w dużym sklepie budowlanym – lżej, no i na łeb nie pada. W wolnych chwilach lubią łowić ryby. W Bielsku-Białej pracuje i żyje ponad 2 tys. Ukraińców, kolejne tysiące rozlały się po innych miastach Podbeskidzia. Budowlanka, gastronomia, hotelarstwo, ale nie brakuje także kosmetyczek i opiekunek osób starszych.

Zarządzająca hostelem Uliana (w poprzednim życiu była dziennikarką, w Polsce zaczynała od lepienia pierogów) opowiada, że takie miejsce to kolejny stopień w drodze do polskiej kariery jej rodaków. Większość – w każdym razie z tych, którzy przyjeżdżają tu w ciemno, w nadziei, że wcześniej czy później znajdą jakąś robotę, ląduje w nielegalnych noclegowniach: w jednej izbie, niezbyt dużej, dziesięć materaców na podłodze, głowa przy głowie. Kiedy jedni wstają rano, aby iść do pracy lub na jej poszukiwanie, ciepłe jeszcze miejsce zajmują wracający z nocki. Ceny są różne, w zależności od regionu Polski i popytu, zaczynają się od 5 zł za nocleg. Jak już się jako tako ustawią, szukają czegoś lepszego – choćby łóżka w kilkuosobowym pokoju, ale z gwarancją łazienki, ciepłej wody. No i tego, że będzie się miało to łóżko tylko dla siebie. Alternatywą jest pokój w hostelu – jest ich mnóstwo, o różnych standardach.

Uliana opowiada, że ten, który prowadzi, został urządzony przez szefa w dawnych pomieszczeniach biurowych. Ruszyli z 30 miejscami. – I zaczęła się masakra – śmieje się Ula. Cena za łóżko wynosiła 250 zł miesięcznie, więc na brak klientów nie narzekali. Ale byli prości chłopi z wioch nad Prypecią, same mięśnie do wynajęcia na budowach. – Niekulturni ludzi – ocenia Ula. Jak przyszli styrani z roboty, to pili. A taki syf robili, że nie nadążała sprzątać za nimi. To przeorganizowali biznes: podnieśli standard, teraz jest tylko 15 miejsc, cena wzrosła do 450 zł. – I poprawiła się jakość ludzi – zauważa Ula. Finansowo wychodzi na to samo jak wtedy, gdy gościli 30 chamów, ale nerwy i robota są mniejsze.

W ogóle to dochodowy biznes. Deweloperzy zachęcają do kupowania lokali z gwarancją zarobku, ludzie przerabiają stodoły, strychy i piwnice – żeby tylko upchać jak najwięcej ludzi. Rodziny wynoszą się z domów do mieszkań, aby postawioną za frankowy kredyt chałupę zaproponować jakiejś agencji pracy, która potrzebuje gdzieś upchnąć ściągniętych do Polski ludzi. Bo coraz częściej, w związku z wielkim ssaniem na siłę roboczą, zachęca się specjalistów z Ukrainy, że dostaną w Polsce spanie za darmo (to, że firma odbije to sobie, ściągając od nich prowizję z wynagrodzenia – nieważne). Słucham audycji Radia Szczecin – okazuje się, że Zachodniopomorskie także przeżywa ukraiński najazd. Choćby niewielki Goleniów (oficjalnie 22 tys. mieszkańców) – Ukrainiec na Ukraińcu, w powiecie goleniowskim zarejestrowano ich 4 tys. A ilu jest na lewo? Ściąga ich do pracy – np. w Parku Przemysłowym – 11 agencji pośrednictwa. Występujący w audycji przedsiębiorca przyznaje, że daje mieszkanie stu Ukraińcom, chętnie przyjąłby kolejnych, ale nie ma już skąd brać nieruchomości.

Na cmentarz


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (16)

  • Lex(2017-10-27 14:11) Zgłoś naruszenie 262

    Ludzie, co wy robicie z tego kraju. Bedzie jazda za 10-15 lat. Janusze buznesu nawciskaja wam bajek, ze jak urkaincow nie nasprowadzacie to zbankrutujecie. Popatrzcie na kraje azji, gdzie automatyzacja pozwala na zwiekszenie wydajnosci. Polska potrzebuje miliona robotow przymslowych a nie miliona ukraincow do roboty za 3 PLN/h. Jedzcie do malych miasteczek, znam Wronki, gdzie jest prawdziwy najazd ukraincow. Chleja i zygaja na rynku, nic wiecej. Szok, wszyscy juz maja dosyc. Dra **** na ulicy jak zwykle bydlo, wytrzymac nie idzie. To jest szok na co pozwolil rzad. Teraz jeszcze im wszystkim polskie obywatelstwo chca dac. Ojjj, bedzie sie dzialo...

    Odpowiedz
  • Loki(2017-10-27 10:47) Zgłoś naruszenie 212

    zas Polakom wynagrodzenia nie rosna .... bo jak maja rosnac jak urainiec robi za pol darmo ? Ukraina do Unii nie nalezy a nasz rzad otwiera drzwi zeby Polacy byli wykorzystywania przez zachodnie firmy

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jeszcze długo dzisiaj będę rżał z tego, że...(2017-10-27 12:17) Zgłoś naruszenie 193

    ... spawacz chodził do teatru gdy była brzydka pogoda. No ludzie, padłem ze śmiechu :) Dzięki gazeto prawna za poprawienie humoru :)

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • młodzi wyborcy PIS(2017-10-27 22:36) Zgłoś naruszenie 163

    Przez ten najazd Ukraińców Polakom nie rosną pensje.Nie jest to też korzystne dla rozwoju gospodarczego kraju ,ponieważ pieniądze zarobione w Polsce Ukraińcy wydają w swoim kraju.Nasz Rząd powinien zdecydowanie ograniczyć ten proceder ,gdyż nie jest on korzystny dla naszej Ojczyzny.Jeśli nic nie zmieni się w tej kwestii to partia rządząca straci ogrom poparcia.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Och i ach(2017-10-27 08:19) Zgłoś naruszenie 143

    jak ci wszyscy bohaterowie przedstawiani w takich publikacjach tylko harują i o niczym innym nie myślą!!

    Odpowiedz
  • młodzi(2017-10-27 22:44) Zgłoś naruszenie 113

    Przez niekontrolowany najazd Ukraińców Polakom zatrudnionym w sektorze prywatnym nie rosną zarobki.Ukraińcy większość zarobionych pieniędzy wydają w swoim kraju,więc nie wpływa to korzystnie na rozwój naszego kraju.Jeśli Rząd nie pochyli się nad tym problemem to straci wielu swoich zwolenników.

    Odpowiedz
  • bogu(2017-10-29 10:16) Zgłoś naruszenie 101

    Nie powinno sie wpuszczać masowo Ukraińców do Polski !

    Odpowiedz
  • Nika(2017-10-28 02:18) Zgłoś naruszenie 92

    Polacy jak są wolni głupieją i dojdzie do kolejnego rozbioru durnego kłócącego się narodu pseudo katolickiego...dziś znak pokoju a za godzinne plucie na sąsiada Żenada

    Odpowiedz
  • ela(2017-10-27 13:37) Zgłoś naruszenie 96

    Przecież tak można napisać o każdym narodzie.Polacy ,którzy wyjeżdżają też są różni,prawda?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • młodzi(2017-10-29 23:10) Zgłoś naruszenie 70

    Jeśli nadal PIS nie zatrzyma najazdu Ukraińców do Polski to w przyszłych wyborach już nie poprę tej partii.

    Odpowiedz
  • greetingsfromlondon(2017-10-29 07:21) Zgłoś naruszenie 61

    no cóż, komentarze takie jak głosy Anglików, czytelników The Sun , przed Brexitem na temat Polaków czy Rumunów. Dokładnie ten sam mechanizm- tyle że tam to Polacy zajęli nisko płatne miejsca pracy i dlatego płace nie rosną, a ceny owszem. Też wyjechali zarówno wykształceni jak i patologia. Tyle że w UK dłużej trwało zanim się pojawiła otwarta niechęć.

    Odpowiedz
  • new(2017-10-29 07:23) Zgłoś naruszenie 44

    A jak maja rosnac zarobki jak kraj nadal nie jest bogaty, przeciez Panstwo nie placi a firmy nie moga placic tak jak na zachodzie. Pozakladajcie wlasne firmy i placcie po 5-6 tys miesiecznie np za sprzatanie, zobaczymy jak dlugo pociagniecie. Zeby wiecej placic trzeba duzo zarabiac. Komuna sie juz dawno skonczyla, nie chcesz nie pracuj, chcesz zarabiac wiecej jedz na zachod. Zalosne jest to ze Polacy narzekaja na obcokrajowcow pracujacych uczciwie w Polsce (a bezrobocie nie wzroslo tylko spadlo) a kazdy bez wyjatku ma w rodzinie przynajmniej 1 osobe ktora pracuje lub pracowala kiedys na zachodzie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie