KE ma przedstawić dodatkowe dowody - mapy i zdjęcia Puszczy Białowieskiej - na które powoływała się w trakcie wysłuchania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE - poinformował PAP rzecznik resortu środowiska Aleksander Brzózka. Dodał, że taką decyzję podjął Trybunał.

"Strona Polska wystąpiła do Trybunału Sprawiedliwości UE o zobowiązanie Komisji Europejskiej do przedstawienia dodatkowych dowodów, w szczególności zdjęć i map, na których Komisja opiera swoje stwierdzenia. Wniosek Polski został uwzględniony przez Trybunał, wskutek czego KE została zobowiązana do przekazania dowodów do 22 września, czyli do dzisiaj" - powiedział w piątek PAP Brzózka.

Zdaniem Ryszarda Czarneckiego "to dziwne, że KE nie zadbała, aby przedstawić swoje argumenty na posiedzeniu, które przecież miało decydować o ukaraniu Polski. To nie świadczy o profesjonalizmie Komisji Europejskiej”. "Lepiej później niż wcale" - dodał Czarnecki.

Wiceprzewodniczący PE podkreślił, że „skoro takie rzeczy się zdarzają, że jakieś materiały znajdują się post factum, to rodzi się pytanie, czy cała ta sprawa nie jest przejawem braku profesjonalizmu i podwójnych standardów stosowanych przez KE”.

„Myślę, że ta informacja jest kolejnym dowodem na to, że KE w tej sprawie kieruje się raczej przesłankami propagandowymi, a nie faktami” - stwierdził Ryszard Czarnecki.

Decyzja o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki Puszczy Białowieskiej na obszarach chronionych została podjęta przez Trybunał Sprawiedliwości UE pod koniec lipca. To środek tymczasowy, o który wnioskowała KE. Resort środowiska w odpowiedzi do Trybunału Sprawiedliwości UE napisał na początku sierpnia, że wstrzymanie wycinki, jak tego chce KE, spowoduje szkody w środowisku o szacowanej wartości 3,2 mld zł.

Według Ministerstwa Środowiska działania podejmowane na terenie Puszczy Białowieskiej są zgodne z przepisami dyrektyw ptasiej i siedliskowej i są niezbędne dla ochrony przyrody. Przeciwnego zdania jest KE, która rozpoczęła procedurę o naruszenie prawa unijnego w Polsce, twierdząc, że te regulacje nie są przestrzegane. Obie dyrektywy są podstawą europejskiego programu Natura 2000.