Przewiduje się, że wyciek danych z bazy PESEL może dotyczyć nawet połowy dorosłych Polaków. Śledztwo w tej sprawie na zlecenie prokuratury prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Poufne informacje, które zostały przechwycone są wystarczające do kradzieży tożsamości, czyli wykorzystania personaliów wbrew woli ich właściciela - np. zaciągnięcia kredytu na nazwisko ofiary. Mecenas Zbigniew Roman sugeruje złożenie wniosku do prokuratury o przyznaniu statusu pokrzywdzonego. Wskazane jest także złożenie alertu w Biurze Informacji Kredytowej. Konto na platformie BIK pozwoli na monitorowanie zapytań kredytowych złożonych na nasze dane. Założenie konta jest bezpłatne.
- Kto pyta o nasz PESEL? Można to bezpłatnie sprawdzić
- Ministerstwo Cyfryzacji: Dostęp do bazy PESEL mają tylko uprawnione podmioty
- Prokuratura: Na razie w śledztwie nie stwierdzono wycieku danych PESEL
- Samorząd komorniczy bada sprawę wykorzystywania danych z bazy PESEL
- Wielki wyciek danych PESEL: Winni komornicy czy hakerzy?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu