Woś: Trzecia lekcja trumponomiki. Nabożny stosunek do ceł

Cła Trumpa. Prezydent USA wycofuje się z części taryf, nałożonych na Kanadę
Nabożny stosunek do cełPAP/EPA / AL DRAGO / POOL
8 marca 2025

Dlaczego trumpowcy mają nabożny stosunek do ceł? Czy Ameryka nie przejedzie się na ich wprowadzeniu? I czy gorzej sytuowani wyborcy miliardera nie zawyją z wściekłości, gdy będą musieli płacić więcej za towary? To kilka kluczowych pytań dotyczących przyszłości największej gospodarki globu. A odpowiedzi na nie szukamy u Stephena Mirana, głównego doradcy ekonomicznego amerykańskiego prezydenta.

Argument krytyków nieliberalnej polityki ekonomicznej Trumpa głosi, że cła są złe. A złe są dlatego, że mają prowadzić do podwyżek cen importowanych dóbr, co uderzy w najsłabsze gospodarstwa domowe pod postacią inflacji. Na to trumpiści odpowiadają odesłaniem do lekcji z lat 2018–2019, kiedy trwała pierwsza wojna handlowa z Chinami. Wówczas cła na import towarów z Państwa Środka Trump podniósł do 17,9 proc. Czy ceny poszybowały wówczas w USA? Nie. Amerykański CPI, wskaźnik cen konsumpcyjnych, podniósł się w tym okresie z niecałych 2 proc. do lekko ponad 2 proc. Czyli właściwie wcale.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.