Polska prawica śpi i boi się obudzić

Andrzej Duda rozmawiał z Donaldem Trumpem krócej, niż planowano, ale był pierwszym przywódcą europejskiego państwa, którego nowy prezydent USA przyjął po inauguracji
Andrzej Duda rozmawiał z Donaldem Trumpem krócej, niż planowano, ale był pierwszym przywódcą europejskiego państwa, którego nowy prezydent USA przyjął po inauguracjiMateriały prasowe / fot. Marek Borawski/KPRP/Materiały prasowe
7 marca 2025

Nie robię zarzutu politykom PiS z tego, że nie przyłączają się do publicznej krytyki Trumpa. Odpowiedzialność za los kraju każe zachowywać wstrzemięźliwość. Pretensje formułuję raczej wobec intelektualnego zaplecza prawicy.

Na przełomie XIX i XX wieku Francją wstrząsnęła sprawa Dreyfusa – oficera pochodzenia żydowskiego, niesłusznie uznanego za niemieckiego szpiega, zdegradowanego i skazanego na katorgę. Długo trwało, zanim wyszły na jaw dowody jego niewinności, jeszcze dłużej, zanim państwo francuskie zwolniło go i zrehabilitowało. I zanim uznało prawdę – dowody, które posłużyły skazaniu kapitana, były świadomie sfałszowane przez oficerów kontrwywiadu.

Politycznie najważniejszym skutkiem afery była trwała moralna delegitymizacja francuskiej prawicy. Nie dlatego, że początkowo uwierzyła w narrację o zdradzie Dreyfusa – wtedy dała temu wiarę niemal cała Francja. Dlatego, że z zacięciem, niemal do końca broniła tej tezy mimo wychodzących na jaw kolejnych przeczących jej faktów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.