Władimir Putin przyznał niedawno, że rosyjska gospodarka zaczyna się przegrzewać. W kraju rośnie inflacja i brakuje rąk do pracy. Szanse na rychły kryzys ekonomiczny są jednak niewielkie
W czwarty rok wojny Rosja wkracza wzmocniona dyplomatycznie, ale osłabiona gospodarczo. Przyznają to nawet najwyższe władze na Kremlu. Przywódca kraju Władimir Putin stwierdził, że problemem pozostaje wysoka inflacja, która w ubiegłym roku wyniosła 9,5 proc. Analitycy nie wykluczają, że realna sytuacja może być gorsza, a wskaźnik został zaniżony. Ceny niektórych podstawowych towarów wzrosły w 2024 r. o nawet 70–80 proc.
Wyzwań stojących przed rosyjską gospodarką jest znacznie więcej. Bank centralny szacuje, że 73 proc. przedsiębiorstw mierzy się z niedoborem pracowników. Z jednej strony to wynik spadającego od lat wskaźnika urodzeń, z drugiej – częściowej mobilizacji oraz wynikającej z niej emigracji. Jak czytamy w analizie ośrodka Carnegie Endowment for International Peace, niedobór siły roboczej sprawił, że pogłębiają sie spadki wydajności rosyjskich fabryk.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.