Rosyjskie paradoksy abchaskiej rewolucji

Rosja
Rosyjskie paradoksy abchaskiej rewolucjiShutterStock
19 listopada 2024

Prezydent zrezygnował pod presją ulicy niechętnej oligarchom z branży deweloperskiej, ale nie Moskwie.

Abchaska rewolucja zwyciężyła. Wczoraj prezydent samozwańczej republiki Aslan Bżania, który sam doszedł do władzy w 2020 r. w wyniku ulicznych protestów, ogłosił dymisję i zapowiedział przedterminowe wybory. – Wróciliśmy na pole prawne i będziemy działać zgodnie z konstytucją. Uznajmy, że kolejny kryzys polityczny mamy za sobą – triumfował lider buntu Adgłyr Ardzynba. Chociaż wiece były wymierzone w przepisy przewidujące ulgi dla rosyjskich deweloperów, trudno je uznać za antyrosyjskie. W oderwanym od Gruzji w następstwie krwawej wojny w latach 90. parapaństwie antyrosyjskie nastroje są niemal nieobecne, co nie znaczy, że Abchazowie nie stawiają oporu próbom narzucania przez Kreml niekorzystnych dla siebie decyzji.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.