Bezsilność cztery lata po wyborach. Białoruska opozycja jest coraz bardziej skłócona

Swiatłana Cichanouska na weekendowej konferencji opozycji w Wilnie
Swiatłana Cichanouska na weekendowej konferencji opozycji w WilnieMateriały prasowe / fot. Sviatlana Tsikhanouskaya’s Office/Materiały prasowe
7 sierpnia 2024

Otoczenie Swiatłany Cichanouskiej w pesymistycznych nastrojach podsumowało kolejny rok działalności emigracyjnej.

W piątek mijają cztery lata od wyborów prezydenckich na Białorusi, które najprawdopodobniej wygrała Swiatłana Cichanouska. Emigracyjna opozycja jest coraz bardziej skłócona i zdemoralizowana, a jedynym czynnikiem jednoczącym przeciwników reżimu jest ruch w obronie Biełsatu.

W miniony weekend w Wilnie odbyła się konferencja Nowa Białoruś. To już trzecia edycja wydarzenia, na którym nurty opozycji lojalne wobec Cichanouskiej omawiają poprzedni rok i formułują plany na przyszłość. Tym razem obrady były szczególnie trudne. Jeśli uznać, że liderka opozycji w 2020 r. faktycznie wygrała wybory, jej kadencja zakończyłaby się w 2025 r. Tymczasem na jej zwycięstwie opiera się legitymacja struktur uznawanych przez państwa Zachodu za demokratyczną reprezentację narodu białoruskiego: nie tylko Cichanouskiej, ale też jej biura oraz Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego (APK), będącego czymś w rodzaju rządu na uchodźstwie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.