Prawie na ukończeniu, jeśli tylko wierzyć amerykańskim urzędnikom, ma być porozumienie między USA a Arabią Saudyjską. Od miesięcy przedstawiane nam jako cudowny lek.
Wojna w Gazie i zatrzymanie krwawych zapędów Binjamina Netanjahu? Pomoże megadeal z Rijadem. Sondażowe problemy Joego Bidena? Też pomoże. Ma to być klejnot w koronie prezydenta. Jego dziedzictwo i idea, która na lata zapewni trwałą i korzystną dla USA architekturę na Bliskim Wschodzie. Izraelowi ma zagwarantować na lata bezpieczeństwo, ajatollahom w Teheranie mają pospadać ze złości turbany, a Ameryka ma przywrócić swoją zszarganą w regionie reputację i z radością patrzeć, jak różowo układa się między Izraelem a Arabią Saudyjską.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.