Sprawiedliwość ćwierć wieku po zbrodni. Skończył się proces byłego białoruskiego funkcjonariusza, który przyznał się do udziału w szwadronach śmierci

Juryj Harauski przywieziony do sądu w Sankt Gallen
Juryj Harauski przywieziony do sądu w Sankt GallenEPA/PAP / fot. Gian Ehrenzeller/Keystone/EPA/PAP
21 września 2023

W przyszłym tygodniu zapadnie wyrok na funkcjonariusza, który przyznał się do współudziału w porywaniu białoruskich opozycjonistów.

W szwajcarskim Sankt Gallen skończył się wczoraj proces Juryja Harauskiego, byłego funkcjonariusza białoruskiego resortu spraw wewnętrznych, który przyznał się do udziału w szwadronach śmierci. W 1999 r. Harauski brał udział w porwaniu i zamordowaniu dwóch najgroźniejszych rywali Alaksandra Łukaszenki – byłego szefa centralnej komisji wyborczej Wiktara Hanczara i byłego szefa MSW Juryja Zacharanki. Zginął wtedy również przyjaciel Hanczara, biznesmen Anatol Krasouski. Harauski przed prokuratorem, a następnie w sądzie opowiedział w szczegółach, jak wyglądała tajna operacja. Wyrok zostanie ogłoszony za tydzień. Oskarżenie żąda dla Harauskiego trzech lat więzienia, w tym dwóch w zawieszeniu. Pełnomocnicy ofiar chcą też 200 tys. franków (970 tys. zł) zadośćuczynienia. Relację na żywo z sądu przeprowadziła Wolha Kłaskouska z białoruskiego „Nowego czasu”. Proces śledziły córki ofiar: Waleryja Krasouska i Alena Zacharanka.

Pozostało 54% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.