Berlin miota się w sprawie gazu. Rząd Niemiec ma problemy ze spójnością wizji transformacji kraju

niemcy
niemcyShutterStock
31 maja 2023

Targana konfliktami wewnętrznymi niemiecka koalicja rządząca ma coraz większe problemy ze spójnością swojej wizji transformacji kraju.

W zeszłym tygodniu kością niezgody w rządzie Olafa Scholza – już po raz kolejny – stała się „rewolucja cieplna”. Chodzi o plany dekarbonizacji sektora grzewczego, które firmuje superresort gospodarki i klimatu, na czele z zielonym wicekanclerzem Robertem Habeckiem. Zgodnie z jego założeniami już od przyszłego roku każda nowo montowana instalacja cieplna musiałaby w co najmniej 65 proc. opierać się na energii odnawialnej. Tym samym niemożliwy byłby zakup nowego kotła opalanego gazem czy olejem opałowym, a alternatywą są – znacznie od nich droższe – pompy ciepła.

Jeszcze większe kontrowersje budzi pomysł, by rygorystycznie egzekwować obowiązek wymiany źródeł ciepła po 30 latach i zwiększyć kary za przekroczenie „terminu ważności” kotłów. W rezultacie – jak szacuje resort klimatu – już w przyszłym roku musiałoby zostać wymienionych ok. 4 mln instalacji. Oprócz kosztów obawy budzi groźba zatoru: problemem są zarówno moce produkcyjne pomp, jak i sił przerobowych po stronie montażystów i urzędów odpowiedzialnych za rozpatrywanie aplikacji dotacyjnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.