Kongres ma czas do 1 czerwca, by podnieść limit zadłużenia. Jeśli to się nie wydarzy, Stanom Zjednoczonym grozi niewypłacalność – ostrzega sekretarz skarbu Janet Yellen.
Data jest umowna i bazuje na przychodach podatkowych oraz wydatkach rządowych z kwietnia. Wobec tego nie jest wykluczone, że parlamentarzyści będą mieli nieco więcej czasu. Ale faktem jest, że już od stycznia Departament Skarbu zmuszony jest sięgać po „nadzwyczajne środki”, by opłacać rządowe wydatki. Na początku roku USA dobiły do przewidzianego limitu 31,4 bln dol.
Na Kapitolu i w Białym Domu wyczuwalna jest obawa, że czasu na znalezienie porozumienia między demokratami i republikanami jest mało. Partia prezydencka chce, by Kongres podniósł limit długu bez żadnych równoległych warunków. A republikanie swoje poparcie dla zwiększenia tego pułapu warunkują ograniczeniami wydatków publicznych. Rozmowom nie sprzyja niestety kalendarz polityczny – Biden planuje w maju podróż do Azji, a kongresmeni na sesji parlamentarnej przebywać będą w maju w Waszyngtonie jedynie przez osiem dni. Możliwe, że dojdzie wpierw do tymczasowego porozumienia dającego rządowi dodatkowe kilka tygodni na zaciąganie długu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.