"Niemal jednogłośne i ponadpartyjne poparcie dla ratyfikacji wysyła kolejny ważny sygnał, że Stany Zjednoczone są zobowiązane do podtrzymania sojuszu transatlantyckiego. Razem napiszemy przyszłość taką, jaką my chcemy widzieć" - powiedział Biden przed podpisaniem dokumentu.

"W momencie, kiedy Rosja Putina zdruzgotała pokój i bezpieczeństwo Europy, kiedy autokraci rzucają wyzwanie samym fundamentom porządku międzynarodowego opartego na zasadach, siła sojuszu i zobowiązania Ameryki wobec NATO jest ważniejsza niż kiedykolwiek" - dodał.

Prezydent USA ponowił swoją zapowiedź, że Ameryka będzie bronić "każdego cala terytorium NATO" i że nigdy nie zapomni wsparcia Sojuszu po zamachach 11. września, kiedy po raz pierwszy i jedyny dotąd został uruchomiony kluczowy artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego.

Reklama

Biden zdradził, że przed podpisaniem dokumentu odbył rozmowy z prezydentem Finlandii Saulim Niniisto i premier Szwecji Magdaleną Andersson. Dodał też, że oba kraje zdecydowały się powziąć "święte zobowiązanie, że atak na jednego jest atakiem na wszystkich".

Biden złożył swój podpis po tym, jak zgodę na ratyfikację wyraził Senat stosunkiem głosów 95-1. USA stały się w ten sposób 23. państwem, które formalnie zgodziły się na przyjęcie dwóch państw nordyckich do Sojuszu. Wciąż jeszcze muszą to zrobić Portugalia, Hiszpania, Czechy, Słowacja, Węgry, Grecja i Turcja.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)