Decyzja o usunięciu na Łotwie pomników gloryfikujących sowiecki reżim to uzasadniony krok - ocenia w rozmowie z PAP łotewski historyk dr Gints Apals. Większości mieszkańców kraju obiekty te przypominają o "sowieckiej okupacji, terrorze i dyskryminacji Łotyszy" - dodaje.
Dekomunizacja na Łotwie odbyła się na początku lat 90. i objęła przede wszystkim zakazanie partii komunistycznej wraz z jej sekcją młodzieżową - Komsomołem - oraz likwidację KGB. Wtedy też w przestrzeni publicznej zdemontowano część symboli sowieckiego reżimu, w szczególności pomniki Lenina - przypomina Apals. Zaznacza, że w kraju nie było z tego powodu protestów.
"" - dodaje Apals, który jest dyrektorem departamentu historii publicznej w Muzeum Okupacji Łotwy.
" - wskazuje. Łącznie w kraju jest ok. 300 takich pomników. Demontażowi nie podlegają obiekty, pod którymi są pochówki.
Wśród obiektów wyznaczonych do usunięcia jest m.in. ryski tzw. Pomnik Zwycięstwa (jego oficjalna nazwa brzmi: Pomnik żołnierzy Armii Radzieckiej - wyzwolicieli radzieckiej Łotwy i Rygi z rąk okupantów niemiecko-faszystowskich). W czwartek mer Rygi Martinsz Stakis zapowiedział, że rozbiórka tzw. Pomnika Zwycięstwa rozpocznie się w "" i ma zakończyć się przed połową listopada. Koszty tych prac są szacowane na ponad 2 mln euro. Pomnik ma być usunięty w całości.
Apals, pytany o znaczenie tego miejsca dla łotewskiego społeczeństwa, ocenia, że jest ono polaryzujące. - wyjaśnia ekspert.
"" - podkreśla historyk.
- dodaje Apals i wskazuje, że szczególnego znaczenia nabiera to w kontekście toczącej się wojny na Ukrainie.
" - mówi ekspert.
Historyk podkreśla, że czas podjęcia decyzji o usunięciu pomników jest związany z rosyjskim atakiem na Ukrainę. Zaznacza przy tym, że Łotwa w porównaniu z innymi krajami Europy Środkowej, np. Estonią, Polską czy Czechami, stosunkowo późno poczyniła ten krok. " - dodaje ekspert.
Proces ten - jak przyznaje Apals - ma potencjał polaryzacji społeczeństwa Łotwy, również w kontekście nadchodzących wyborów parlamentarnych, które odbędą się w październiku. Pytany o to, czy z rozbiórką pomników może wiązać się jakieś ryzyko dla narodowego bezpieczeństwa, historyk mówi: ".
Natalia Dziurdzińska (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu