SBU podkreśla, że taki tryb działań znacznie wydłuża termin dostarczenia zwłok, więc czasami bliscy zmarłego otrzymują ciało w stanie zaawansowanego rozkładu. Zwłoki trzeba wtedy dodatkowo identyfikować - dodano w komunikacie.

Służby opublikowały fragment przechwyconej rozmowy wojskowych w obwodzie zaporoskim. "Wysyłałeś (zwłoki) Makiejewicza?" - pyta jeden z rozmówców. "Wstępnie wynika, że dzisiaj go przywieźli. Dzisiaj powinienem go zidentyfikować" - odpowiada drugi mężczyzna. "Żona się martwi, już sześć dni go wiozą" - mówi pierwszy. "Wiozą ich małymi partiami, żeby naród nie och*jał. I nocą..." - odpiera drugi wojskowy. Jeden z rozmówców dodaje, że z jego roty (ok. 100 osób) żyje ok. 20 osób, a dziewięciu żołnierzy odmówiło kontynuowania służby.

Rosjanie wywożą zwłoki mieszkańców ciężarówkami, którymi wwożą "pomoc humanitarną"

Reklama

Rosjanie wywożą tysiące ciał zabitych z Mariupola - pisze doradca mera tego miasta Petro Andriuszczenko w komunikatorze Telegram.

Według niego wykorzystywane są do tego ciężarówki rzekomo dostarczające pomoc humanitarną. "Więc te same ciężarówki, które przywożą 'humanitarną pomoc' do Mariupola, (wyruszając) w stronę powrotną są załadowywane ciałami zabitych" - twierdzi doradca mera, który powołuje się na źródła i analizę kadrów propagandowych nagrań.

"W przypadku dużego nagromadzenia (ciał) w jednym budynku ciężarówki podjeżdżają bezpośrednio do budynku. Jeśli nie ma dużego nagromadzenia - straszny załadunek odbywa się w magazynach obok (sklepu) Metro, gdzie pakowane są ciała zabitych" - czytamy.

Potworna optymalizacja logistyki

Ze wstępnych ustaleń wynika, że takie ciężarówki następnie jadą do miejsca bazowania mobilnego krematorium w Charcysku - dodał, zaznaczając jednak, że te informacje wymagają weryfikacji.

"Potworna 'optymalizacja' logistyki. Jedzenie w zamian za trupy - (oto) prawdziwa twarz Rosji" - napisał Andriuszczenko

(PAP)