Ekspertka ds. uchodźców: Biedniejsi szybciej wpadną w ręce handlarzy ludźmi [ROZMOWA]

Uchodźcy z Ukrainy w Warszawie. Dworzec Centralny. 10.03.2022. Warszawa Ukraina
Uchodźcy z Ukrainy w Warszawie. Dworzec Centralny. 10.03.2022Bloomberg / Bartek Sadowski
24 marca 2022

Zwykle po wybuchu wojny jako pierwsi uciekają zamożniejsi. Dla uboższych, którzy dopiero przybędą pod granicę, migracja może okazać się bardziej niebezpieczna ‒ mówi DGP Daphne Panayotatos, ekspertka ds. uchodźców

Daphne Panayotatos związana z organizacją Refugee International z siedzibą w Waszyngtonie. Zajmuje się uchodźcami w Europie
Daphne Panayotatos związana z organizacją Refugee International z siedzibą w Waszyngtonie. Zajmuje się uchodźcami w Europie

Po wybuchu wojny ruszyła pani na granicę polsko -ukraińską, analizując zagrożenie handlem ludźmi. Jakie są pani obserwacje?

Należy pamiętać, że to, co dzieje się na wschodniej granicy Polski, nie jest wyjątkowe. Kryzys humanitarny i masowe ewakuacje to zawsze ryzyko, ponieważ ludzie są bezbronni. Stoją w obliczu niepewnego i niestabilnego losu. Podmioty zaangażowane w pomoc od początku zdawały sobie z tego sprawę. Teraz konieczne będzie znalezienie równowagi między wspieraniem lokalnej mobilizacji (wolontariuszy ‒ red.) a zapewnieniem takich zabezpieczeń, które pozwolą złagodzić wszelkie niezamierzone konsekwencje migracji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.