Potocki: Rośnie napięcie wokół Ukrainy [OPINIA]

Michał Potocki
Michał PotockiDziennik Gazeta Prawna / Darek Golik
21 października 2021

Gdy na początku roku ukraińskie władze informowały, że Rosjanie dyslokują kolejne oddziały wojska na granicy, wyglądało to na środek nacisku na Amerykanów, by zgodzili się na szczyt z udziałem prezydentów Joego Bidena i Władimira Putina.

Jednym z argumentów, że manewry są zwykłą demonstracją siły, był fakt, że brakowało równoległego nasilenia antyukraińskiej retoryki w mediach państwowych, a w ten sposób Rosjanie zwykli przygotowywać własne społeczeństwo do działań wymierzonych w sąsiada.

W ostatnim czasie można już obserwować nasilającą się nagonkę na Ukrainę. Jej symbolem stał się artykuł eksprezydenta Dmitrija Miedwiediewa opublikowany 11 października w „Kommiersancie”. Jednak obelgi rzucane pod adresem Ukraińców przez człowieka, który jeszcze półtorej dekady temu był nadzieją zachodnich liberałów na demokratyczne przemiany w Rosji, to tylko wierzchołek góry lodowej. Miedwiediew napisał, że jakiekolwiek rozmowy z obecnym ukraińskim kierownictwem nie mają sensu, ale rosyjskie władze „umieją czekać”. Obserwatorów zdziwił zwłaszcza antysemicki sos, jakim był podlany cały tekst; prezydent Wołodymyr Zełenski został w nim określony mianem człowieka „o konkretnych korzeniach etnicznych”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.