Miłosz, Cedro: W Berlinie bez rewolucji [OPINIA]

Angela Merkel
Angela MerkelPAP / Wojciech Olkuśnik
13 września 2021

Stało się. Po 16 latach w fotelu kanclerza najsilniejszego kraju Europy dojdzie do zmiany. Era Angeli Merkel trwa tak długo, że młodsze pokolenie nie pamięta czasów sprzed jej rządów. Zaczynała pełnić swój urząd zaledwie rok po przystąpieniu Polski do Unii, w czasie gdy w Polsce wicepremierem był Andrzej Lepper. Polacy również odzwyczaili się od myśli, że w Berlinie rządzi ktoś inny niż Merkel. Tym bardziej z perspektywy Warszawy na wymianę ekipy za Odrą trzeba się przygotować.

Warto pamiętać, że niemiecka scena polityczna to w pewnym sensie przeciwieństwo polskiej. Tam nie ma Tutsi i Hutu, tylko jedna wielka mieszczańska rodzina – wielu narzeka wręcz, że różnice między trzema głównymi partiami są zbyt małe. Dlatego po wyborach na żadną rewolucję nie ma co liczyć. Nawet jeśli CDU – partia Merkel – nie wygra wyborów, a zwyciężą socjaldemokraci z SPD (na co coraz wyraźniej wskazują sondaże), to taka zmiana nie będzie oznaczała czyszczenia kadr we wszystkich ministerstwach do poziomu młodszych specjalistów. Kierunki poszczególnych polityk, w tym zagranicznej i obronnej, radykalnie się nie zmienią. Raczej ulegną drobnej korekcie. Ciągłość ponad wszystko.

Pozostało 53% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.