Biedroń był we wtorek gościem Radia Wrocław i został zapytany o zaplanowane na ten dzień jego wystąpienie w Parlamencie Europejskim, które ma dotyczyć Białorusi oraz Polaków mieszkających na Białorusi.

"Odpowiadam w Parlamencie Europejskim za kwestie białoruskie i dzisiaj będziemy przedstawiali rezolucję ws. Białorusi z apelem o bardzo mocne sankcje, a z drugiej strony o wsparcie ekonomiczne. Chciałbym zapowiedzieć od razu, że ja sam uważam, że można by zrobić więcej, ale to wynika z poszczególnych krajów Unii Europejskiej, ten brak zdecydowanego działania” - powiedział Biedroń.

Dodał, że jeszcze w tym tygodniu zostaną przedstawione kolejne sankcje wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki, tak by uderzały one w niego a nie w mieszkańców Białorusi.

„A tych mieszkańców odpowiednio trzeba będzie wspierać ekonomicznie, jeżeli chodzi o wsparcie na rozwój społeczeństwa itd. Tak, mogę zapowiedzieć, że takie sankcje zostaną przedstawione w tym tygodniu przez Unię Europejską, kolejny pakiet sankcji. Tu potrzebna jest jedność krajów Unii Europejskiej. Gdybyśmy mieli zamiast 27 ministrów spraw zagranicznych, jednego, silnego ministra europejskiego spraw zagranicznych, to na pewno skuteczniej i szybciej można by było reagować na takie sytuacje jak ostatni reżim dyktatorski w Europie, w tym przypadku Aleksandra Łukaszenki" - powiedział.

Podkreślił, że sankcje nie mogą dotknąć zwykłych ludzi, a muszą dotyczyć ludzi, którzy prowadzą biznesy, które wspierają Łukaszenkę.

"One muszą dotyczyć przedsiębiorstw czy instytucji publicznych podległych Łukaszence, tak żeby zniechęcać ludzi pracujących do Łukaszenki, żeby oni mu odmawiali posłuszeństwa" - powiedział Biedroń.

Pytany, co konkretnie można zrobić dla Białorusinów, europoseł odparł, że po pierwsze domagać się uwolnienia wszystkich więźniów politycznych i tutaj powinny być negocjacje dyplomatyczne prowadzone.

„Po drugie wprowadzić silne sankcje uderzające nie tylko personalnie, ale także ekonomicznie. Po trzecie zorganizować wielką konferencję na rzecz Białorusi, tak jak miało to miejsce w przypadku innych krajów, które były w podobnej sytuacji. Zebrać środki oraz narysować nowy plan Marshalla dla Białorusi, tak żeby wesprzeć opozycję białoruską, demokratyczną Białoruś. Żeby ludzie, którzy są na Białorusi, poczuli, że Unia Europejska to jest siła, która stanie w ich obronie. Jeżeli to się nie wydarzy, to Białorusinom i Białorusinkom będzie bardzo ciężko walczyć o tę niezależność” - powiedział Biedroń.