"Ośmiu z 15 członków Rady Bezpieczeństwa nie uznaje Kosowa za państwo" - powiedział zastępca ambasadora Rosji przy ONZ Dmitrij Polański, uzasadniając przerwanie rozmów. Dodał jednak, że Rosja nie ma nic przeciwko temu, aby przedstawicielka Kosowa była obecna podczas wideokonferencji.

Żądanie Rosji wywołało sprzeciw przedstawiciela Wielkiej Brytanii, który podkreślił, że wideokonferencje Rady Bezpieczeństwa nie są spotkaniami formalnymi, a podczas poprzedniej sesji w sprawie Kosowa flaga tego kraju była widoczna za delegatem Prisztiny.

Postawa rosyjskiego dyplomaty spowodowała jednak przerwanie obrad, a przewodniczący sesji, ambasador Wietnamu przy ONZ Dang Dinh Quy, zwrócił się o konsultacje przy drzwiach zamkniętych. Obrady wznowiono po trzech kwadransach, a wietnamski dyplomata oświadczył, że widoczność flagi na telebimie nie wpływa na przebieg sesji.

Przez ponad rok, z powodu pandemii, RB ONZ działa w formie wideokonferencji. Wcześniej w siedzibie ONZ w Nowym Jorku podczas przemówień przedstawicieli zainteresowanych krajów zwyczajowo nie było flag.