- Tak. (...) Będziemy mieć wszystko, co chcemy. Prowadzimy bardzo ciekawe rozmowy - podkreślił Trump w rozmowie z dziennikiem, którą przeprowadzono w piątek, a opublikowano w sobotę.

Jedną z omawianych możliwości jest suwerenność USA nad bazami wojskowymi na wyspie, takimi jak Pituffik Space Base - podała gazeta.

Model brytyjskich baz na Cyprze jako punkt odniesienia

To rozwiązanie przypominałoby porozumienie dotyczące baz brytyjskich na Cyprze, które są uznawane za terytorium Wielkiej Brytanii - przekazało gazecie źródło.

Grenlandia, będąca autonomiczną częścią Królestwa Danii, stała się w ostatnich tygodniach przedmiotem ostrego sporu dyplomatycznego między Stanami Zjednoczonymi, a Danią i kilkoma popierającymi ją państwami NATO.

Trump powrócił w styczniu do wygłaszanych od dawna zapowiedzi przejęcia wyspy, czemu stanowczo sprzeciwiają się władze w Kopenhadze i Nuuk.

Porozumienie bez ram czasowych – „na zawsze”

Amerykański przywódca podczas środowego przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos zażądał natychmiastowego rozpoczęcia negocjacji w sprawie pozyskania Grenlandii przez USA. Zapewnił jednocześnie, że Stany Zjednoczone prawdopodobnie nie użyją siły, by zająć wyspę.

Później, po rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, Trump ogłosił, że uzgodnił ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii i całego regionu Arktyki. Dodał, że wycofał się z zapowiedzi nałożenia ceł na państwa europejskie, które wysłały delegacje wojskowe na Grenlandię. W rozmowie z mediami zapowiedział też, że Amerykanie będą współpracować z NATO w sprawie bezpieczeństwa Grenlandii i przekazał, że planowane porozumienie dotyczące wyspy nie będzie miało ram czasowych; będzie „na zawsze”.

Pytany, czy Dania zgadza się z tą koncepcją, odparł, że wydaje mu się, iż wszystkim się to podoba i że udzieli informacji w tej sprawie za około dwa tygodnie.

Grenlandzki premier Jens-Frederik Nielsen pytany, czy Grenlandia byłaby skłonna oddać USA fragmenty swojego terytorium, odpowiedział, że jest otwarty na dyskusję na wiele tematów. – Jednak nasza suwerenność i integralność to „czerwone linie” – podkreślił.