„Stopa w drzwiach” Kremla

Tomasz Pietryga nie ma wątpliwości: obecność Putina w nowym międzynarodowym gremium to nie detal, lecz strategiczny problem. Zaproszenie rosyjskiego przywódcy oznaczałoby symboliczny powrót Kremla do światowej gry i stopniową normalizację relacji z państwem, które prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie. To mechanizm, który może uruchomić lawinę – od politycznego „rozgrzeszenia” Rosji po powrót do handlu surowcami i starych zależności.

Test lojalności wobec USA

W rozmowie pojawia się też nieoficjalny scenariusz: Rada Pokoju jako test lojalności wobec Waszyngtonu. Według tej logiki Donald Trump sprawdza, kto powie „tak”, a kto się wyłamie – i zapamięta to na przyszłość. Joanna Miziołek przytacza kulisy napięć między rządem a Pałacem Prezydenckim oraz dylemat: jak nie popsuć relacji ze Stanami Zjednoczonymi, a jednocześnie nie działać wbrew polskiej racji stanu.

Asertywność zamiast strachu

Autorzy podkreślają, że w polityce międzynarodowej lojalność nie może oznaczać zgody na wszystko. Przykład Izraela pokazuje, że nawet wobec największego sojusznika można – i trzeba – stawiać granice. Polska, jako kluczowy punkt strategiczny NATO w regionie, nie jest petentem bez znaczenia. Pytanie brzmi, czy polskie elity potrafią myśleć długofalowo, a nie reagować lękiem przed tym, że ktoś w Waszyngtonie „może się obrazić”.

Merkosur i wojna o praworządność

W drugiej części odcinka prowadzący omawiają także zamrożenie umowy UE–Mercosur i polityczne paliwo, jakie daje ono prawicy przed wyborami, oraz kolejną odsłonę sporu o KRS. Zdaniem Pietrygi to następny rozdział brutalnej wojny o sądownictwo, który niewiele zmienia w realnym stanie praworządności, ale pogłębia konflikt.

To odcinek o presji, strachu przed potężnymi sojusznikami i pytaniu, czy Polska potrafi dziś jasno nazwać własny interes. Jeśli nie teraz, to kiedy?