Wokół wojny w Ukrainie nastroje międzynarodowe zmieniają się dziś jak w sinusoidzie, ale w relacjach polsko-ukraińskich pojawia się nowe otwarcie, zwłaszcza w obszarze gospodarki. Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, mówi w rozmowie z DGP o roli Polski w odbudowie Ukrainy, znaczeniu Gdańska jako centrum tego procesu oraz o tym, dlaczego skorzystać powinny na nim przede wszystkim polskie firmy. Rozmowa odbyła się w ramach Polish Business Hub podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Wojciech Balczun zwraca uwagę, że wojna w Ukrainie wciąż wywołuje skrajne emocje. – Mamy do czynienia z sytuacją sinusoidalną: albo pojawia się optymizm co do perspektywy jej zakończenia, albo głęboka depresja, gdy ta perspektywa się oddala – mówi w rozmowie z DGP. Jak podkreśla, nikt nie zakładał, że konflikt potrwa aż cztery lata, pochłonie tak wiele ofiar i doprowadzi do dewastacji dużego kraju w centrum Europy.
Jednocześnie minister dostrzega sygnały nowego otwarcia w relacjach gospodarczych między Polską a Ukrainą. – Sam fakt, że nadchodząca konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy odbędzie się w Gdańsku, pokazuje, że Polska odzyskuje swoją rolę w tym procesie – ocenia. Jego zdaniem decydują o tym zarówno położenie geograficzne, jak i funkcja Polski jako kluczowego hubu logistycznego dla pomocy kierowanej na Ukrainę.
Wojciech Balczun podkreśla, że udział Polski w odbudowie wschodniego sąsiada powinien mieć charakter realny, a nie deklaratywny. – Powinniśmy przejść z poziomu ogólników do konkretnych deklaracji, tak aby to polscy przedsiębiorcy mogli na tym skorzystać – zaznacza.
Minister wyraźnie dystansuje się przy tym od narracji, w której głównymi beneficjentami byłyby wyłącznie spółki Skarbu Państwa. – To powinien być impuls dla całej gospodarki, a jego beneficjentami powinni być przede wszystkim polscy przedsiębiorcy, najlepiej małe i średnie firmy, które są kołem napędowym naszej gospodarki – mówi. Jak dodaje, państwowe koncerny naturalnie zaangażują się w największe projekty, zwłaszcza w sektorze energetycznym, paliwowym czy zbrojeniowym, gdzie skala inwestycji liczona będzie w miliardach złotych.
W szerszym kontekście Wojciech Balczun odnosi się także do zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, wygłoszonych w Davos. Jego zdaniem mogą one stać się katalizatorem zmian w Europie. – Być może wymusi to na Europie wyjście ze strefy komfortu. Europa dobrobytu była w pewnym stanie hibernacji – ocenia.
W tym procesie Polska może odegrać rolę inicjatora. – Stary świat powoli znika, a tylko jedność, wykorzystanie naszych potencjałów i synergia pozwolą nam zachować konkurencyjność w nowym świecie – podsumowuje minister.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu