Reuters opisuje sytuację w południowej części Caracas, gdzie – według świadków – doszło do przerwy w dostawach energii. To istotny szczegół, bo chodzi o obszar, w którym ma się znajdować ważna baza wojskowa. Równolegle napływały informacje o serii gwałtownych eksplozji słyszanych w różnych punktach miasta.

Associated Press podała, że w Caracas słychać było co najmniej siedem wybuchów oraz przelatujące nisko samoloty. W krótkim odstępie czasu media społecznościowe zapełniły się nagraniami, na których widać słupy dymu unoszące się nad miastem. Na tych samych materiałach mają być słyszalne odgłosy wystrzałów, a w kadrze pojawiają się śmigłowce krążące nad Caracas.

Poinformowano też o eksplozjach w miejscowości La Guaira, położonej pod Caracas, co sugeruje, że skala incydentów mogła wykraczać poza ścisłe centrum stolicy.

Pentagon bez komunikatu: Reuters prosi o komentarz, odpowiedzi brak

W tle pojawiło się pytanie o możliwą rolę Stanów Zjednoczonych. Reuters zwrócił się do Pentagonu z prośbą o komentarz, ale amerykański Departament Obrony nie wydał na razie żadnego komunikatu. Brak oficjalnego stanowiska w pierwszych godzinach podsycał spekulacje, ale jednocześnie oznacza, że w tej chwili – poza relacjami świadków, materiałami krążącymi w sieci i politycznymi reakcjami – kluczowe instytucje nie potwierdziły publicznie żadnej wersji wydarzeń.

„Caracas jest teraz atakowane”: Gustavo Petro oskarża USA i wzywa ONZ oraz OPA

Do wydarzeń w Wenezueli odniósł się prezydent Kolumbii Gustavo Petro. W notatkach przytoczono jego wpis w serwisie X, w którym wprost wskazał na Stany Zjednoczone i zażądał natychmiastowej reakcji organizacji międzynarodowych.

„Caracas jest teraz atakowane. Ostrzegajcie świat: Wenezuela została zaatakowana! Bombardują rakietami. OPA [Organizacja Państw Amerykańskich] i ONZ muszą się natychmiast spotkać” — napisał w serwisie X.

Wpis Petro ma znaczenie nie tylko jako komentarz polityczny, ale też jako próba umiędzynarodowienia sprawy: wezwanie dotyczy jednocześnie ONZ i OPA, a więc dwóch forów, na których zwykle rozgrywają się spory o legalność działań zbrojnych i konsekwencje dla bezpieczeństwa regionalnego.

Rosnąca presja USA na Wenezuelę: „narkoterroryści”, Karaiby i 107 ofiar

Od kilku miesięcy narasta presja Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę, a członkowie administracji Donalda Trumpa nie wykluczali przeprowadzenia ataków na terytorium tego państwa. Od 2 września Amerykanie prowadzą operację przeciwko „narkoterrorystom”, czyli domniemanym przemytnikom, których łodzie siły USA zatapiają na Morzu Karaibskim.

Łącznie w wyniku tych ataków zginęło dotąd co najmniej 107 osób.. Biały Dom ma oskarżać przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro o pomoc „narkoterrorystom”.

Tydzień na ucieczkę i blokada ropy: rozmowa Trumpa z Maduro oraz przejmowanie tankowców

Pod koniec listopada Donald Trump miał rozmawiać telefonicznie z Nicolasem Maduro i – według tych informacji – dać mu tydzień na ucieczkę z kraju. Maduro nie wyjechał z Wenezueli. W grudniu Amerykanie rozpoczęli przejmowanie wenezuelskich tankowców oraz blokadę eksportu ropy naftowej z Wenezueli.

Blokada eksportu ropy i działania wobec tankowców to uderzenie w sektor, od którego zależy kondycja finansowa państwa i stabilność polityczna rządu w Caracas.

„Duża eksplozja w obszarze doków”: Trump o ataku 29 grudnia i uderzeniu „na lądzie”

Po ostatnim ataku na łodzie wenezuelskie, który miał mieć miejsce 29 grudnia Donald Trump poinformował, że działania miały wyjść poza uderzenia w same jednostki pływające.

– Doszło do dużej eksplozji w obszarze doków, gdzie oni ładują swoje łodzie narkotykami – mówił podczas spotkania z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu. – Uderzaliśmy we wszystkie łodzie, a teraz uderzyliśmy na lądzie. To był obszar implementacji (...) I to już nie istnieje – dodawał.