W konflikcie handlowym ze Stanami Zjednoczonymi, który wybuchł z nową siłą po objęciu urzędu prezydenta przez Donalda Trumpa, to Chiny wydają się zwycięzcą. Chiński eksport bije rekordy, mimo że sprzedaż do USA, najważniejszego do niedawna rynku zagranicznego, spada w tempie 20 proc. na rok. Jednak przemysłowo-eksportowy model będzie działał, dopóki świat pozostanie otwarty na chińskie towary.
Tempo wzrostu gospodarczego Chin utrzymuje się na założonym przez komunistyczne władze poziomie 5 proc. Chiny złapały swojego głównego przeciwnika za gardło - i przy okazji cały Zachód - grożąc ograniczeniem eksportu surowców krytycznych, w tym metali ziem rzadkich. W ten sposób może zakłócić funkcjonowanie tak ważnych sektorów jak obronność czy produkcja chipów.
Zbyt wiele mocy produkcyjnych w przemyśle
Pod powierzchnią liczb, dowodzących potęgi ekonomicznej Chin, zachodzą jednak procesy, które sugerują, że druga pod względem wielkości globalna gospodarka nie jest tak niezniszczalna, jak się wydaje. Wzrost chińskiego eksportu w ostatnich latach jest formą ucieczki z kryzysu na rynku nieruchomości. Najważniejszy wówczas sektor chińskiej gospodarki załamał się w 2021 r. Została po nim góra długów – łączne zobowiązania sektora prywatnego i publicznego przekraczają 300 proc. PKB, co sprawia, że Chiny są jednym z najbardziej zadłużonych państw świata.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.