Potrzeby pożyczkowe państwa w przyszłym roku mają wynieść 422,9 mld zł – wynika z projektu ustawy budżetowej na 2026 r. Dokument wskazuje, że w tym roku państwo zadłuży się na 300,5 mld zł, chociaż obowiązująca ustawa mówi o potrzebach pożyczkowych na poziomie 366 mld zł.
Mniej obligacji, ale więcej długu – jak rząd planuje finansować deficyt w 2026 roku?
Jednak nowych obligacji i bonów skarbowych będzie mniej niż w tym roku. Wzrost zadłużenia na rynku krajowym w 2025 r. ma wynieść 266,9 mld zł, a w przyszłym 240,8 mld zł. Z kolei potrzeby pożyczkowe, które zaspokoi sprzedaż obligacji na rynkach zagranicznych, to w tym roku 33 mld zł, a w przyszłym 27,9 mld zł.
„Realizacja planów finansowania nie powinna stwarzać trudności, w czym kluczową rolę odegrają krajowe banki, choć może to zwiększyć presję na wzrost rentowności” – skomentowali perspektywy rynku długu Skarbu Państwa ekonomiści PKO BP.
„Ogłoszona niepokojąca trajektoria długu i wysokie deficyty grają na niekorzyść polskich obligacji. W dokumentach można się jednak dopatrzyć, że znaczny wzrost potrzeb pożyczkowych netto w przyszłym roku nie wiąże się ze wzrostem emisji netto papierów skarbowych, choć będzie to też rok dużych zapadalności” – ocenili eksperci Santander Bank Polska.
Dług publiczny liczony zgodnie z metodyką unijną ma w przyszłym roku wzrosnąć do 66,8 proc. PKB. Osiągnie wartość niemal 2,8 bln zł.
Resort finansów szacuje m.in., że w 2026 r. zadłużenie państwa z tytułu obligacji oszczędnościowych zwiększy się o 18,2 mld zł wobec wzrostu o niemal 35 mld zł w roku bieżącym.
Pożyczki z UE i KPO: w 2026 r. napływ środków większy niż w 2025 r.
Większe będą natomiast kwoty pożyczane z Unii Europejskiej. W 2025 r. nasze zadłużenie w UE ma wzrosnąć o 16,9 mld zł. W przyszłym roku o 45,3 mld zł. Napływ środków z tytułu pożyczkowej części Krajowego Planu Odbudowy ma wynieść 51,2 mld, ale towarzyszyć temu będzie „ujemne saldo (czyli spłata – red.) z tytułu europejskiego instrumentu tymczasowego wsparcia w celu zmniejszenia zagrożeń związanych z bezrobociem (SURE)” w wysokości 6 mld zł.
Potrzeby pożyczkowe netto pokazują, jaki będzie wzrost zadłużenia. Z perspektywy inwestorów i analityków istotne są również potrzeby brutto, pokazujące, ile pieniędzy trzeba będzie zebrać z rynku na pokrycie bieżącego deficytu i spłatę zobowiązań, których termin spłaty przypadnie w przyszłym roku.
„Planowany poziom potrzeb pożyczkowych brutto (suma potrzeb netto oraz przypadającego do wykupu długu przy przyjętych założeniach odnośnie do sprzedaży skarbowych papierów wartościowych w 2025 roku) wynosi 690 mld zł wobec kwoty przewidywanego wykonania w 2025 roku 488,6 mld zł (w ustawie budżetowej na 2025 rok 553 mld zł)” – napisano w uzasadnieniu do projektu ustawy budżetowej.
Koszty obsługi długu publicznego: pandemiczne zobowiązania nadal obciążają budżet
Koszty obsługi długu publicznego, jak wynika z projektu budżetu, mają w przyszłym roku wynieść 90 mld zł. Tegoroczny limit takich wydatków to 75,5 mld zł. W porównaniu z latami poprzednimi został podbity przez spłatę z budżetu zobowiązań zaciągniętych w czasie pandemii przez Polski Fundusz Rozwoju i Bank Gospodarstwa Krajowego.
„Przewiduje się dalsze (zgodnie z harmonogramem wykupów) finansowanie z budżetu państwa (w kwocie 7,2 mld zł) spłaty zobowiązań z tytułu odsetek od wyemitowanych przez PFR obligacji na sfinansowanie rządowego programu „Tarcz Finansowych” oraz przez BGK na rzecz Funduszu Przeciwdziałania Covid-19” – napisano w uzasadnieniu do projektu budżetu na 2026 r.
Dokumentowi temu towarzyszą plany finansowe funduszy pozabudżetowych, których obsługą zajmuje się państwowy bank. Największy z nich to obecnie Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Planowane na przyszły rok „wpływy z finansowania dłużnego” mają wynieść 73,7 mld zł. Fundusz covidowy sześć lat po wybuchu pandemii nadal będzie emitował obligacje. Z ich sprzedaży ma pozyskać ponad 18 mld zł. Krajowy Fundusz Drogowy chce pozyskać z emisji obligacji 5,6 mld zł. ©℗