Jacek Kopczyński o awanturze w Sejmie z posłami PiS : Zaprzeczam, abym naruszył nietykalność cielesną parlamentarzystów

Jacek Kopczyński
Jacek Kopczyński usłyszał dwa zarzuty. Jaka kara mu grozi?AKPA
22 maja 2025

Aktor Jacek Kopczyński stanowczo zaprzecza, aby naruszył nietykalność cielesną parlamentarzystów Dariusza Mateckiego i Krzysztofa Cieciury. Takie zarzuty usłyszał w środę wieczorem po tym, jak we wtorek, w restauracji sejmowej miał zaatakować posłów PiS.

Kopczyński, w oświadczeniu przesłanym PAP napisał, że we wtorek, korzystając z uprzejmości przyjaciela, miał możliwość, po raz pierwszy w życiu, zwiedzić Sejm RP. "Bardzo miła wycieczka zakończyła się kolacją w restauracji" – podał aktor. Zarówno w trakcie zwiedzania, jak i podczas krótkiego spotkania po jego zakończeniu, fotografował się i miło rozmawiał "z wieloma osobami, w tym parlamentarzystami różnych opcji".

Kopczyński: Wersja Mateckiego nie ma nic wspólnego z rzeczywistością

Jak przyznał, "owszem, spożywałem alkohol wraz z parlamentarzystami różnych partii i innymi gośćmi". "W pewnym momencie doszło do burzliwej wymiany zdań pomiędzy osobami zgromadzonymi w sejmowej restauracji, w tym również pomiędzy mną a posłem Mateckim, co wywołało w konsekwencji zbiorową szarpaninę" - opisał.

Stanowczo zaprzeczył jednak, żeby miał uderzyć czy naruszyć nietykalność cielesną któregokolwiek z parlamentarzystów. "Do tej wymiany zdań doszło niepotrzebnie, natomiast nie miała ona charakteru, który w jakikolwiek sposób uzasadniałby zarówno wzywanie służb, jak i zainteresowanie mediów" – wskazał Kopczyński.

Zaznaczył, że "każda z wersji przedstawiona przez Pana Posła Mateckiego w mediach społecznościowych i tradycyjnych (różniących się od siebie) nie ma nic wspólnego z rzeczywistym przebiegiem wczorajszych zdarzeń". Mężczyzna oświadczył, że w wyniku wczorajszych zdarzeń i przebytej dwa tygodnie temu operacji kardiologicznej został przewieziony wczoraj do szpitala. Dodał, że wyraża zgodę na publikację jego danych osobowych i wizerunku.

Do sprawy odniosła się także pełnomocniczka Jacka Kopczyńskiego mec. Ada Biniewicz-Paprocka. W oświadczeniu przekazanym PAP wskazała, że jej klient nie przyznał się do winy, za to "złożył obszerne wyjaśnienia w tej sprawie, opisując rzeczywisty przebieg wydarzeń". "W Jego imieniu wskazuję, że mój mocodawca jest niewinny" – zaznaczyła prawniczka.

W jej ocenie, przedstawione Kopczyńskiemu zarzuty są całkowicie pozbawione podstaw, a "złożone przez niego wyjaśnienia i reszta zgromadzonego materiału dowodowego będą podlegały dalszej weryfikacji przez Policję". Mec. Biniewicz-Paprocka zaznaczyła, że w opinii jej mocodawcy "jedyną poszkodowaną w wyniku zdarzenia osobą jest partnerka Pana Jacka Kopczyńskiego, u której będzie przeprowadzona obdukcja".

Dwa zarzutu dla aktora z serialu "M jak miłość" po awanturze w Sejmie

W środę wieczorem rzecznik śródmiejskiej komendy mł. asp. Jakub Pacyniak poinformował PAP, że 54-letni mężczyzna, który zaatakował posłów PiS w sejmowej restauracji, usłyszał dwa zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, po czym został zwolniony do domu.

Pacyniak przekazał wcześniej, że badanie alkomatem wykazało, iż podejrzany miał 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjant zaznaczył, że wpłynęło do komendy zawiadomienie od posłów Mateckiego i Cieciury. "Mężczyźni zostali też przesłuchani" - dodał.

Według relacji Mateckiego, aktor z serialu "M jak miłość" podszedł do posłów, kiedy jedli kolację w restauracji sejmowej. "Zaczął przeklinać, po czym uderzył mnie i jeszcze jednego posła PiS Krzysztofa Cieciurę, po czym został zatrzymany przez Straż Marszałkowską, a następnie wezwaliśmy policję" - zrelacjonował Matecki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.