Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada pilotażowo wprowadzić obowiązek mediacji w sporach o roboty budowlane, które są bardzo czasochłonne. i często wymagają opinii biegłych, ekspertów. Resort opracował też przepisy dotyczące podwyżek dla mediatorów, których stawki nie zmieniły się od 2016 r.
"Musimy bardzo duży nacisk położyć na kwestie efektywności postępowań sądowych, wykorzystywanie nowoczesnych technologii. Także na kwestie budowania wymiaru sprawiedliwości otwartego dla obywateli, w którym istotną rolę pełnią ławnicy, w którym mamy profesjonalnych biegłych sądowych. Systemu, w którym korzystamy także z alternatywnych metod rozwiązywania sporów" - powiedział Bodnar, który w czwartek wieczorem wziął spotkaniu z przedsiębiorcami "Sprawny wymiar sprawiedliwości - silna gospodarka" w Białymstoku.
Wiceministra sprawiedliwości Zuzanna Rudzińska-Bluszcz poinformowała zaś, że resort podjął decyzję o opracowaniu przepisów dotyczących obligatoryjnego kierowania przez sąd do mediacji spraw dotyczących sporów o roboty budowlane. Jak mówiła, mediacja jest rozwiązaniem, które pozwala przyspieszyć zakończenie sporu i odciążyć sądy.
Mediacja - dlaczego w sporach dotyczących robót budowlanych?
"Wybraliśmy ten fragment postępowań gospodarczych, dlatego że spory o roboty budowlane są bardzo czasochłonne, często wymagają opinii biegłych, ekspertów, wiedzy technicznej, z drugiej strony - bardzo często strony sporu współpracują ze sobą przez lata również przy innych inwestycjach, dlatego też zależy im na zachowaniu dobrych relacji" - mówiła dziennikarzom. Zwracała też uwagę, że spory budowlane często mają wiele zaangażowanych stron. "Te umowy o roboty budowlane i spory powstałe na ich gruncie, będą takim naszym swoistym pilotażem w obligatoryjnym kierowaniu stron na mediacje. Zobaczymy, jak to się sprawdzi w praktyce" - dodała Rudzińska-Bluszcz.
Adam Bodnar ocenił, że główne wnioski z debaty dotyczą tego, że wymiar sprawiedliwości powinien brać pod uwagę za każdym razem perspektywę przedsiębiorców. "Że czas płynie inaczej dla przedsiębiorcy, a inaczej dla sądu czy prokuratury. Że ta przewlekłość postępowania czasami powoduje tyle różnych konsekwencji (...), że należy kłaść głęboki nacisk na to, żeby sądy funkcjonowały maksymalnie sprawnie" - powiedział minister. Zwracał uwagę na przewlekłość zwłaszcza postępowań upadłościowych.
Oczekiwania przedsiębiorców są duże. Czy resort podoła?
Jednocześnie przyznał, że oczekiwania ze strony biznesu są duże, jeśli chodzi o sprawność postępowań, ale zderza się to z sytuacją, w której sędziowie mają nie 150-160 spraw w swoim referacie, ale np. 400-500. "Te wszystkie rozwiązania organizacyjne, które mają wzmocnić sędziów, chociażby poprzez większą liczbę asystentów, digitalizację postępowań, wykorzystywanie różnych form pojednawczych (...) mogą być tym, co pozwoli temu sędziemu (...) normalnie funkcjonować w ramach wymiaru sprawiedliwości" - powiedział Bodnar.
Co jeszcze planuje ministerstwo sprawiedliwości
Rudzińska-Bluszcz zwracała też uwagę, że stawki wynagrodzenia mediatorów nie były podwyższane od 2016 roku; poinformowała, że resort opracował przepisy dotyczące podwyżek. Mówiła też, że mediacje, dające szansę na ugodę, są bardzo rzadko stosowane w postępowaniu administracyjnym, np. w sprawach z urzędami skarbowymi czy ZUS-em.
"Obecnie w Sejmie procedowane są zmiany do Kodeksu postępowania administracyjnego, które mają spopularyzować ten instrument i w pewien sposób zachęcić organy postępowania administracyjnego do przeprowadzenia mediacji" - powiedziała.
To czwarta w kraju z serii debat z przedstawicielami biznesu, ale też zawodów prawniczych; w sumie do końca roku ma być ich osiemnaście. Wnioski z tych spotkań mają pomóc wypracować rozwiązania usprawniające wymiar sprawiedliwości.(PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu