Bodnar: Kryzys w sądownictwie? Nie jestem za niego odpowiedzialny [WYWIAD DGP]

Adam Bodnar popiera poprawki Senatu
Adam Bodnar popiera poprawki SenatuDziennik Gazeta Prawna / fot. Wojtek Górski
23 lutego 2025

– Nigdy nie mówiłem, że istnieje łatwa droga, aby wyjść z kryzysu w wymiarze sprawiedliwości. Są środowiska, które chciałyby bardziej radykalnych rozwiązań, ale staram się znaleźć złoty środek – mówi DGP Adam Bodnar, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, były rzecznik praw obywatelskich.

Marek Mikołajczyk, Dziennik Gazeta Prawna: Rodzice mojego przyjaciela się rozwodzą. Powinienem podpowiedzieć koledze, żeby sprawdził, czy w składzie orzekającym nie zasiada przypadkiem neosędzia?

dr hab. Adam Bodnar, prof. USWPS, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, senator klubu KO, były rzecznik praw obywatelskich
dr hab. Adam Bodnar, prof. USWPS, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, senator klubu KO, były rzecznik praw obywatelskich

Adam Bodnar, minister sprawiedliwości i prokurator generalny: Myślę, że nie ma takiej konieczności. Nie spodziewałbym się, że orzeczenie – w tej czy innej sprawie – może zostać podważone tylko z tego powodu. Pomimo tego, że w wymiarze sprawiedliwości cały czas pracuje wielu sędziów powołanych po 2018 r., a droga ich powołania była różna, żaden z projektów przygotowywanych w resorcie nie zakłada systemowego uchylania wydanych przez nich wyroków.

Sęk w tym, że orzeczenia wydane przez neosędziów cały czas są uchylane. Pod koniec stycznia Sąd Apelacyjny w Szczecinie uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie skazujący zabójcę trzech kobiet, Mariusza G., na dożywocie. Sprawa musi zostać ponownie rozpoznana, bo wyrok wydała neosędzia Anna Rutecka-Jankowska. Zdaniem sędziego Andrzeja Olszewskiego „Rutecka-Jankowska nie przechodzi testu na swoją niezawisłość”.

To nie był wyimaginowany test niezawisłości, tylko test ściśle określony przepisami. Sądy wyższej instancji mają prawo go przeprowadzać. Mówił o tym zresztą sędzia Maciej Żelazowski, prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.

W ramach testu nie wystarczy stwierdzić uchybienia w procedurze powołania danego sędziego. Bada się także inne okoliczności, które mogą wpływać na niezależność tego sędziego. Tak było również w tym przypadku. Co więcej, gdyby sąd apelacyjny tego nie zrobił, to i tak istniałoby ryzyko, że później zrobi to Sąd Najwyższy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.