Jednym z wąskich gardeł są koszty dzierżawy gruntów pod ładowarki. Biorąc pod uwagę potrzeby elektryfikacji transportu, sieć ładowania pojazdów elektrycznych dopiero w Polsce raczkuje.
Rozbudowa stacji ładowania w Polsce idzie zbyt wolno, przez co nie spełniamy założeń unijnego rozporządzenia ws. rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych (ang. Alternative Fuels Infrastructure Regulation – AFIR) – podają stowarzyszenia branżowe. Głównymi problemami są m.in. koszty dzierżawy gruntów. Największe opóźnienia mamy w obszarze budowy stacji ładowania ciężkich pojazdów elektrycznych.
Według raportu Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności udział szybkich punktów ładowania tzw. DC w miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców jest wyraźnie niższy niż średnia krajowa (22 do 29 proc.) W 19 z 37 największych miast w Polsce udział ogólnodostępnych punktów ładowania DC nie przekracza 20 proc., a w 11 z 37 największych miast w Polsce nie przekracza on 10 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.