Ministerstwo Nauki nie chce przekazywać obligacji skarbowych szkołom wyższym, co obiecał im poprzedni rząd. Dla części uczelni może to oznaczać cięcie projektów inwestycyjnych.
Poprzedni rząd obiecywał wsparcie dla uczelnianych inwestycji za pomocą obligacji. Zgodnie z poleceniem byłego premiera Mateusza Morawieckiego wyłoniono już grupę szkół wyższych, która miała je otrzymać. Nowe kierownictwo Ministerstwa Nauki wstrzymało jednak ten pomysł, a plany inwestycje uczelni postanowiło dodatkowo zweryfikować. Obiecywało przy tym, że dofinansowanie nadal będzie możliwe po przyjrzeniu się projektom. Do dziś w sprawie panuje cisza.
– Zrzucono na nas obowiązek wydrukowania obligacji, których przekazanie poprzedni rząd obiecał poszczególnym uczelniom. Było to swego rodzaju kukułcze jajo, które zostało nam podrzucone na zasadzie „wszystkim obiecali, nic nie dali”. Poprzednia władza mogła wydrukować obligacje i je rozdać. Ale w rzeczywistości ich po prostu nie było – mówi DGP wiceminister nauki Marek Gzik. – Nie na tym powinno polegać finansowanie rozwoju polskiej nauki. Wszystkie takie decyzje muszą być uzasadnione ekonomicznie. A to była po prostu fikcja. Naopowiadali i porozdawali, ale w budżecie tych środków nie było – dodaje
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.